No widzisz jaki jestem zapóźniony

, powoli kończę pilne sprawy i może znajdzie się chwilka zapomnienia

.... i jak widzisz da się co nieco zrzucić z wagi

- od wyjazdu ubyło prawie 5
Placuszki są wtedy bardziej na słodko, a jak się za bardzo spieczą to sosik je rozmiękczy

. Ja lubię i z marchewką i z grzybkami i solo, kumpel z dawnej pracy to brał kefir, tylko taki jeszcze z butelki szklanej
Nie na odwal , bo sam po ćwiczeniach musiałem dochodzić..... do siebie

, a dopiero po obiadku lub kolacji na rozruchowy spacerek

. Bożenka taka zabiegana że ani myśleć o staniu

, może jesień Ją przystopuje, albo tylko spowolni. Jak ma się zamartwiać C-V to lepiej w grządkach gmerać i nie myśleć
