I fakt wpisy nikogo nie obrażają - może bardziej chodzi o fakt, że jak już się zaliczyło wpadkę to trzeba powiedzieć - spoko , piszę na dwóch nickach bo po pierwsze sprawia mi to frajdę, po drugie nikomu nie szkodzę - dla mnie trochę zaszkodziło pójście w zaparte i zaprzeczanie rzeczy oczywistej (bo i po co właściwie??? I nie chrzańmy, że jedni są spoko bo piszą o rzeczach mało poważnych a drudzy są be bo chcieliby czegoś więcej i w innym tonie. Tak to jest i już.
To jak z sanatorium - jeden spędzi trzy tygodnie na baletach drugi na spacerach a trzeci z książką w ręku a czwarty w palarni na papierosie i plotkach.
Ja po prostu większości tematów obecnie nie czytam i jakoś mi zdrowiej z tym chyba.
Dobra koniec gadania bo znowu wyjdę na smutasa i maniaczkę i mi się za pleckami dostanie.
I w nawiązaniu do tego zdania - wolę zdecydowanie tych , którzy wprost okazują antypatię niż udają sympatię. Przynajmniej człowiek wie na czym stoi.


