Rozumiem trochę wędkarzy bo jak "złowię" grzybka to mi się zawsze serce raduje i mogę tak godzinami po lesie zasuwać.
Jakby ktoś znał dobrą miejscówkę w dolnośląskich i nie boi sie podzielić wiedzą będę wdzięczna.

No dawaj chodźdarek pisze: 08 wrz 2020 15:15 MARY Ann
..Czy u Nas są już Grzyby .
Bo znając Życie u Ciebie już zapewne z 5 kg suszonych i z 200 słoików nie wspominam o zamrażarce zamrożonych


