Przykład - moja znajoma miała objawy koronki lecz test był negatywny , chorowała dość ciężko przez trzy tygodnie . W międzyczasie zrobiła drugi test i okazało się , że również jest negatywny
Jej osobisty lekarz twierdzi , że na bank przeszła koronkę . Więc pytanie - komu i czemu można wierzyć ?
Wygląda na to , że nikomu i niczemu


