Dlatego powinniście kolegę na kawę lub coś mocniejszego zaprosić.

Teoretycznie tak wielu ludzi może się mylić, może być zbyt niesprawiedliwym, może zbyt mało wyrozumiałym, może wręcz okrutnym....czy jednak na pewno?
Osobiście nie bardzo mi zależy aby zrozumieć - "atakowany" nigdy niestety nie pozwolił aby te kontakty zmienić. Za to znam niezmiernie wartościowego forumowicza, osobę, którą nie tylko darzę sympatią ale i szanuję, która właśnie z powodu naszego kolegi i prezentowanej kultury wypowiedzi (kultury w innym wymiarze niż rozumiana przeze mnie) odeszła.
To jest fakt bezsporny. Zastanówmy się czy Ci co niby kąsają robią to faktycznie bo piszą prosto i klarownie co ich boli.
Ja to widzę inaczej i wydaje mi się, że przy szacunku dla Waszego postrzegania mam do tego prawo.
I mam złotą zasadę aby nie powiększać bardzo krótkiej listy osób, których wypowiedzi nie widzę.. nie klikam nigdy w pojawiające się z siłą inercji słowo TUTAJ...
