Myślę podobnie, jak napisał Zbigniew165, że dobrze się stało i została przypomniana myśl przewodnia tematu.
Dyskusja, a więc wymiana poglądów, najlepiej własnych, opartych na swoich przekonaniach, popartych argumentami.
Jak w każdej dyskusji tak i w tym przypadku zdania na temat szczepień mogą być i są podzielone, ale niech wyrażenie
swojego zdania będzie poparte rzeczową wypowiedzią, a nie sloganem z jakiejś bliżej nie określonej wiadomości, albo
wręcz lekceważącym traktowaniem przeciwnika w dyskusji. W dużej mierze zgadzam się z argumentami Zbigniewa
i popieram jego zdanie w tym temacie. Praca zawodowa, którą wykonuję wymaga ode mnie częstych i bliskich kontaktów
z bardzo wieloma osobami (często pochodzącym spoza terytorium RP) w małym przedziale czasowym, a co za tym idzie
ryzyko zakażenia się wirusem zdecydowania wzrasta. Dla mnie szczepienie jest świadomą decyzją, która ma pomóc ochronić
moje zdrowie, a że czasu do końca, zostało mi na pewno mniej niż więcej, to dla mnie kolejny argument za zaszczepieniem.
Ktoś, wcześniej wspomniał o procesach sądowych w przypadkach uzależnienia wykonania danej usługi od zaszczepienia się
usługobiorcy. Powiem tak życzę - szczęścia - zdrowia w przypadku szybkości działania naszego wymiaru (nie)sprawiedliwości.
Poza tym w przypadku linii lotniczych żaden sąd niewiele ma do gadania. To przewoźnik ustala warunki przewozu i można się
z nimi zgadzać i wtedy lecisz, albo nie i nie ma mowy o locie. Teraz też występują ograniczenia np. wielkość bagażu, poddanie
się kontroli bezpieczeństwa czy zgłoszenie się w wybranym czasie na lotnisku. Nikt z tego powodu nie oddaje sprawy do sądu.
Tak samo będzie ze szczepieniem. Myślę, że to właściciele firm będę decydować o możliwości skorzystania z wielu usług.
Pozostaje pytanie jak postąpić w przypadku osób, które ze względów zdrowotnych nie będą mogły poddać się szczepieniu
