Hej Panowie

. Nawet nasz Jacky zawitał , miło...
Dziś mimo drugiego miejsca naszych chłopaków czuję jednak niedosyt i nic na to nie poradzę bo brakowało tak malutko do pierwszego miejsca

. No ale nie ma co się czepiać , dobre i to bo zaraz ktoś powie , że marudzę

. Warunki były do kitu , loteria i tyle . Ale powiem jedno - cieszę się , że Granerudowi nie wychodziły skoki w naszym Zakopanem , los mścił się widocznie za te pitolenie o Polakach . Poza tym Niemcy... sędzia niemiecki dawał o wiele mniejsze noty naszym ale zostawię to bez dalszego komentarza bo każdy wie o co chodzi . Szkoda , że Andrzejkowi drugi skok nie wyszedł ale niestety , jest jak jest . Ale po sześciu skokach naszych byłam pewna , że zabrzmi nasz hymn a tu klapa ...
Odnośnie tego nieszczęsnego kombinezonu Piotrka - przecież to nie jego wina !

Bardzo żałuję , że jutro go nie zobaczę a w dodatku chłopak obchodzi swoje urodziny .
Nie zanudzam Was już , pozdrawiam ciepło i zdrówka życzę z syberyjskiego Podlasia

.