Barbórka
- Sloneczko
- Przyjaciel forum

- Posty: 25183
- Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
- Oddział NFZ: Świętokrzyski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 30 razy
- Podziękowano: 34 razy
Re: Barbórka
Zadzwoniły szklonki,
Bajtel na klinie
Zapłakoł blank cicho,
Oczy na łobroz
Górniczyj patronki,
Serce jak gołomb
Nigdy niy śpi licho.
Myśli ku grubie
Echo gibkich krokow,
Płomiyniym świyczki
Prośba w gora leci,
Chroń przed niyszczynściym
Na dole kamratow,
Pilnuj Barbaro
Gornikow –Twe dzieci.
Synek ze Śląska
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: Barbórka
niektore słowa juz zupełnie niezrozumiale
- Selene
- W naszej pamięci

- Posty: 5125
- Na forum od: 16 maja 2010 11:51
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 12
Re: Barbórka
Będąc dzieckiem w dzień Barbórki wczesnym rankiem budziła nas górnicza orkiestra idąca ulicami miasta.
Później w domu było uroczyste śniadanie i całą rodziną szło się do kościoła.
Moja córka będąc małym dzieckiem prosiła abym jej śpiewała tą piosenkę:
Gdybym to ja miała skrzydełka jak gąska,
poleciałabym ja za Jaśkiem do Śląska.
Lecę ponad gajem, lecę ponad wodą,
szukać gdzie to Jaśka srogie losy wiodą.
Próżno dziewczę gąską ponad ziemią latasz,
nie odnajdziesz Jasia w lasach ani w chatach.
W chłodnej ziemi głębi Jasio twój pracuje,
w skałach z górnikami czarne ganki kuje.
Gwiazdy srebrne gwiazdy, dajcie swych promyków,
wezmę je dla siebie, wezmę dla górników.
Dajże mi swych blasków, słonko na błękicie,
niech mój górnik Jasio ma słoneczne życie.
Wszystkim górnikom w dniu ich święta życzę szczęśliwych powrotów do domu po szychcie.
Szczęść Boże
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: Barbórka
prawdziwych poznaniakow nie zaskoczę
BULORY
Bulorów dostał pod ślepskami Marych
chociaż wcale nie jest stary,
lecz,że wciąż kielczatę pije -
z fleszki,wcale nie z kielonka-
cięgiem sie po bramach błąka,
żyje jakby mioł coś z gorem,
więc dostaje te bulory.
Nie idz w ślady Marycha!!!!!
Od bulorów sie nie zdycha,
ale
meli nie poderwiesz.........wcale

