Dzień dobry Nocni .
Odkopałam się i oto jestem

. Dziś była jazda do ZUS-u z przygodami . Na początek skrobanie szyb w aucie , potem nie można było ani jak ruszyć

. Pani z sąsiedniego bloku pomogła i wypchałyśmy cudem auto . Są jeszcze dobrzy ludzie ,

dla niej . Później pod znaną instytucją lodowisko ale udało się ujść z życiem . Kolejki króciutkie ale trafiłam na naburmuszonego pana , nakrzyczałam na niego i zapisałam dane

. Dopiero jak to zrobiłam - Pan odczarował się i stał się bardzo miły , sprawę załatwiłam i do domciu . Trzeba było zrobić zakupy , pod sklepem znów to samo , masakra
Dlaczego nie posypują lodu i nie odśnieżają ? W każdym bądź razie w domciu dopiero odetchnęłam z ulgą.
Buziolki , dobrego popołudnia wszystkim życzę

.