Boli mnie trochę noga, bo mam nieznaczne zwężenie szczeliny kości stawu kolanowego i muszą oszczędzać trochę prawą nogę, ale daję radę, bo już pomaga Artresan, który biorę.
Na promenadzie już zameldował się Peruwiańczyk i jest, miło posiedzieć w słońcu słuchając jego grania na piszczałkach.
Po obiedzie umówiony jestem z naszą znajomą Panią Krysią na kawę u niej na 10 piętrze i będę podziwiał z góry Świnoujście.
Oczywiście po powrocie, jadę do niej samochodem bo pieszo to 25 min. drogi idę na spacer, pewnie będzie dużo ludzi, bo zjechali na weekend.


