Malgonia o pakowaniu się na taki wyjazd coś wiem, bo nad morze wyjeżdżam kilka razy w roku.
Zwykle zabieram cały samochód bagażu z czajnikiem, expresem, laptopem, parasolkami i oczywiście kurtkami i butami włącznie oraz inną odzieżą. Jeszcze trzeba dodać szlafrok, dresy i obuwie sportowe na zabiegi.
Trochę się tego uzbiera, bo w okresach jesienno-zimowych i wiosennych jest różna pogoda i wszystko może się przydać.
Moje walizki nie rozpakowane czekają na ponowny wyjazd w końcu marca i po zakończeniu izolacji domowej staram się o ponowny zwrot już jako ozdrowieniec do Świnoujścia.