No przecież na ślubny kobierzec Cię nie zaciągnę...

No cóż zrobię, że brody nie są w moim typie.. Ale do wypicia kakałka, posłuchania muzyki ujdzie

Póki co to idę sobie w wannie pośpiewać. I oby nie myśleć o poniedziałku.
Boli mnie głowa po wczorajszym ale nie wiedziałam, że tak mi brakuje przyjaznej rozmowy przy stole... bardzo brakuje.
Szkoda, że plany wyjazdowe poszły w las. Teraz tylko samotne planowanie to chyba wypali.
Czołem Gadułki. Do juterka.
Poproszę na śniadanie jajecznicę że szczypiorkiem. I kubek mleka.
Pa