Co do kontaktów, te się nie urwą, nawet przed chwilą sobie popisałam z taką jedną świetną kobitką.
Ten temat był mi bliski o czym pisałam, mamy wolność wypowiedzi to prawda, ale mamy też prawo unikać tego czemu intuicyjnie mówimy nie i czujemy wewnętrzny sprzeciw, przez go czujemy frustrację, gniew, bezsilność. Nie chcę bylejakości nawet jeżeli zostanę oskarżona o brak tolerancji. Smutne to... ale wierzę, że powolutku, pomalutku coś fajnego znacznie się budować. Jeżeli nie...trudno, od dawna nie jest to mój nadrzędny cel. Zadowalanie ludzi niewartych tego tym bardziej.
Nie możemy czuć się obco, nie na miejscu wchodząc tutaj...i przykre, bardzo przykre jest odejście wielu wartościowych ludzi i Ci akurat nie zaglądają ukradkiem aby się pojawić w "odpowiedniej chwili".


