Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Ja Ciebie. nie znam, i nie mam przyjemności poznać. Miałem nie pisać. A sposób pisania? To potwierdza dwie rzeczy. Pierwsza że jestem sobą i piszę sam, w przeciwieństwie do Ciebie, i do Twojej bystrości.
Ogrodniku,
Rozumiem całkowicie Twoje obawy i to, że chcesz być incognito na Forum, ale Twój sposób pisania podobał mi się i nadal podoba, co prawda to były początki mojej bytności na Forum, ale wtedy świetnie rozumieliśmy się , cóż jak widać albo ludzie się zmieniają albo się pomyliłam . Jeżeli się pomyliłam to jedynie powiem: Przepraszam
" Słowa staniały. Rozmnożyły się, ale straciły na wartości. Są wszędzie. Jest ich za dużo. Mrowią się, kłębią, dręczą jak chmury natarczywych
much. Ogłuszają. Tęsknimy więc za ciszą. Za milczeniem. Za wędrówką przez pola. Przez łąki. Przez las, który szumi, ale nie ględzi, nie plecie,
nie tokuje. "
Dyskusja w tym temacie zrobiła się jakby filozoficzna i dotycząca wielu spraw ważnych dla życia naszego (niekoniecznie) forumowego
Takie bywają blaski i odblaski a nawet cienie życia
To nie czas nas zmienia, a warunki w jakich przyszło nam egzystować, ludzie z którymi żyjemy, okoliczności jakie dał nam los, by można było o zdrowie zadbać i jak najdłużej zdrowie zachować.
Szkoda, że bliżej ludziom do lasu, wspominając zamierzchłe czasy wychylają się raz na jakiś czas w nocy, ślą pozdrowienia, jakby ogonek tlić się zaczął bo las się palił. Przykre, że bardziej pamiętamy ludzi, z którymi bawiliśmy się dobrze, a zapominamy o nich, gdy teraz walczą z chorobą, rzadko tu zaglądając.
Jak łatwo zapominamy zaślepieni potokiem słów walką o pozycję choćby na Forum. Łatwiej jest raz czy dwa razy widzieć się z kimś, wypić z nim kawę czy kieliszek wódki niż zaliczyć kilka oktober-ów fast, i zapomnieć o takiej osobie.
Tak, drodzy państwo, wiem co mówię i o czym (Kim) piszę...
Przepraszam, za słowa, może mocne, nie chcę tu nikogo obrazić, ale poruszyć Waszą wyobraźnię.
Resztę zostawiam już sobie, wierząc że czas w którym żyjemy nie wyciągnie z nas resztek człowieczeństwa, i w efekcie nie zadrwi sobie z nas później.
Ech, życie trwaj, muzyko graj, a my tańczmy i bawmy się i wspominajmy czasy. Zamierzchłe czasy.....