Święta, święta i po świętach, za szybko wszystko co dobre się kończy, a ja tak lubię najpierw przygotowania, a później przez tydzień błogie lenistwo
Gieniu, kilogram to się nie liczy
Gieniu miło wypoczywaj i chociaż trochę nam poopowiadaj, co tam słychać na sanatoryjnym szlaku, bo przed większością to dopiero czas oczekiwania w kolejce na wyjazd do kurortu
Darku,
faktycznie z tymi zakupami, zapasami i przygotowaniami do świątecznego stołu to przesadzamy. Wszystkiego za dużo kupujemy i robimy, a później cały tydzień wyjadamy, to co w lodówce jest w nadmiarze na czas świąt przygotowane
Miłego dnia życzę i zapraszam na kawę



