Przez prawie 2 miesiące licząc od dnia wystawienia skierowania - Rzeszów był jedną z niewielu miejscowości, gdzie system oferował mi szczepienie.
Był jeszcze Białystok.
Zdecydowała się moja swatowa ( 70+), też ze śląskiego.
I pojechała tam a raczej została zawieziona przez córkę 3 tygodnie temu.
Ja się nie zdecydowałem, goole map pokazywało odległość w jedną tylko stronę 250 km a opcji rekompensaty kosztów dojazdu nie uruchomiono.
Pytanie - ile takich swatowych, swatów i rozmaich chwatów - spoza Rzeszowa się tam zaszczepiło ?
PS - dzisiaj zaliczyłem z połowicą Pfizera w mieście wojewódzkim, zarejestrowałem się 2,5 tygodnia temu. Do czasu zarejestrowania się nie było żadnej oferty w miejscu zamieszkania ani w sąsiedzkich gminach śląskiego "trójmiasta".
Odżałowałem te parę złociszy na paliwo.
Obsługa w Katowickim Centrum Kongresowym na najwyższym poziomie - super sprawna.
Panowie byli w bluzach dresowych z nadrukiem "ratownik górniczy".


