Joni, życzę Ci wspaniałej aury pogodowej. I fajnych ludzi.
Andrzeju... Zbigniew ma nad Tobą przewagę, brak małżonki jeżeli dobrze pamiętam.
Andy dzisiaj już chodziłam w rozpiętej kurteczce, bez czapki, miło było chociaż na chwilę usiąść na piasku...
Basiu mam nadzieję, że pięknie spędzasz czas. Brakuje mi tych dwóch dodatkowych tygodni...
Przekopię teren po powrocie to nostalgia minie. Jakby człowiek jeździł z tyłkiem co chwilę to też by w końcu zmęczenie materiału dopadło.
Miłego wieczorku.


