Strona 2 z 11

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 18 wrz 2014 13:29
autor: Dzia_dek
Zacząłem palić będąc bardzo młodym człowiekiem. :oops: Paliłem przez okres 32 lat, aż wreszcie dorosłem (dojrzałem) do tego aby rzucić ten nałóg. Nie chcę nawet myśleć co przez ten okres przepaliłem. Najtrudniejsze w tym wszystkim było to, że oprócz nałogu palenie sprawiało mi przyjemność. :oops: Rzuciłem palenie z dnia na dzień "walcząc sam ze sobą". :evil: Od tamtej pory minęły już cztery lata. Rok po rzuceniu palenia zachorowałem poważnie na serducho. Wszyscy się śmiali, :lol: że to na skutek rzucenia nałogu. Wszystkie wyniki i badania były "jak książka pisze" a jednak się przytrafiło. :roll: Od czterech lat nie miałem papierosa w ustach :D i żyję nadzieją, że tak będzie nadal. Jest też przy mnie Ktoś, ;) Kto mnie w tym wspiera i właśnie dla Niej :kwiat: postanowiłem, że nigdy więcej nie sięgnę po papierosa. :D

Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 18 wrz 2014 13:58
autor: jacky6
Nie wiem, czy z tego nie wyjdzie jakiś dekalog, ale spróbuję, może inni też się dołączą.
1. Na początek, trzeba nabrać mocnego przekonania wewnętrznego co do podejmowanej decyzji. Nie może to być decyzja wymuszona przez pana doktora w szpitalu, który powie, że wyrwał nas spod grobowej deski.
Należy przygotować się organizacyjnie, od samego początku akcji aż po ostatni moment, którym jest spełnienie życzenia zazwyczaj występujące po 3 latach abstynencji.
Należy wybrać możliwie dogodny moment startowy, zabezpieczający sprawny przebieg akcji przez pierwszy dzień, tydzień, miesiąc. To jest minimum. Potem już leci.
Należy poprosić rodzinę o pomoc, taką cichą, właśnie w tym okresie startowym.
Należy uregulować wszelakie stresogenne sytuacje i uniemożliwić im szansę wystąpienia w pierwszym okresie - tzn. jest nim miesiąc.
Należy przygotować sobie mały zapasik środków "zastępczych" typu guma do żucia, słoneczniki, ulubiona woda mineralna i stosować je przemiennie, żeby nie popaść w kolejne nałogi. (Niestety - na długi czas wpadłem w nałóg piwno - wysokoprocentowy ).
Ciąg dalszy poradnika i wspomnień nastąpi w kolejnym odcinku.

:mrgreen: :ugeek:

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 18 wrz 2014 14:09
autor: forumowicz
Ja też nie palę, co bardzo mnie cieszy :)
Udało mi się rzucić po wielu próbachi usprawiedliwnianiu samej siebie - że impreza,że stres,że kawka z koleżankami, że moze nie warto rzucać bo w koncu to takie przyjemne 8-)
W końcu mimo tego,ze nałóg papierosowy był dość przyjemnym nałogiem to w koncu poszłam po rozum do głowy i stwierdziłam że doś tego,ze szkoda mi zdrowia, że nie chcę miec zmarszczek i nie chce smierdziec fajami. I rzuciłam z dnia na dzien :) I cieszę się wolnoscią od nałogów :)

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 18 wrz 2014 14:14
autor: forumowicz
Ponoć świetnie problem nałogu nikotynowego opisują ksiązki Allena Cara. Napisał on tez ksiązkę specjalnie dla kobiet, mówi ona o motywach, problemach i przyczynach nałogu u kobiet. Ja nie czytałam, bo juz miałam ten kłopot za sobą, ale znam osoby, które mówią ze warto i ze nie jest to kolejny głupawy poradnik i ze warto ;)

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 18 wrz 2014 14:55
autor: eluunia
Jecky na początek to było po niego nie sięgać :lol: :lol:
ale trzymam kciuki za wszystkich co próbują ;) rzucić :roll:

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 18 wrz 2014 16:02
autor: krecik
Palilem bardzo dużo, bo dochodziło do 3 paczek dziennie. Zastanawiala mnie niska waga tzn 64 kg przy wzroście 178 cm. Doszedłem do tego, że przyczyną są papierosy. Postanowiłem rzucić palenie. Udało się za n+1 razem.! Zaplanowalem w październiku termin na 1 grudnia który wtedy był Dniem bez papierosa. UDAŁO SIĘ!!!
W tym roku minie 33 lata jak jestem szczęśliwy z powodu uwolnienia się od nałogu. Obecnie waze 83 -85 kg i zamierzam zrzucić jakieś 3-5 kg :lol:
Palaczom wspolczuję, bo wiem jak trudno rzucić to świństwo.
Rzucajacym życzę wytrwałości :)

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 18 wrz 2014 16:54
autor: ewiko
Nie palę od 7 lat. Bardzo lubiłam ten nałóg ale wiele czynników zdecydowało o porzuceniu tego draństwa. Bardzo mi pomogła silna motywacja bez której jest to niemożliwe...

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 18 wrz 2014 18:11
autor: Suzen
Czytam posty i widzę,że grono Forumowiczów "rzuciło" palenie i nie jest w sidłach nałogu. :)
BRAWO za wytrwałość i konsekwencję :!:

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 18 wrz 2014 18:15
autor: sztani
A ja też nie palę i cieszy mnie to ;) :) :) :)

Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...

: 18 wrz 2014 18:16
autor: medi
jacky6 pisze:a i samo życie potrafi odzwyczaić...
gdy na przykład przyjdzie całować się z "popielniczką"...
...
:lol:


to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi
Brak tolerancji się kłania to że Ty czegoś nie lubisz i nie tolerujesz nie znaczy że wszyscy mają tak myśleć