Re: Rzuć palenie z N-S (anatorium )...
: 18 wrz 2014 13:29
Zacząłem palić będąc bardzo młodym człowiekiem.
Paliłem przez okres 32 lat, aż wreszcie dorosłem (dojrzałem) do tego aby rzucić ten nałóg. Nie chcę nawet myśleć co przez ten okres przepaliłem. Najtrudniejsze w tym wszystkim było to, że oprócz nałogu palenie sprawiało mi przyjemność.
Rzuciłem palenie z dnia na dzień "walcząc sam ze sobą".
Od tamtej pory minęły już cztery lata. Rok po rzuceniu palenia zachorowałem poważnie na serducho. Wszyscy się śmiali,
że to na skutek rzucenia nałogu. Wszystkie wyniki i badania były "jak książka pisze" a jednak się przytrafiło.
Od czterech lat nie miałem papierosa w ustach
i żyję nadzieją, że tak będzie nadal. Jest też przy mnie Ktoś,
Kto mnie w tym wspiera i właśnie dla Niej
postanowiłem, że nigdy więcej nie sięgnę po papierosa. 