Strona 2 z 2

Re: Debata oksfordzka

: 26 sty 2015 19:31
autor: forumowicz
Witaj Ulanie :) a może masz jakieś zdolnosci i można je wykorzystać by fajnie zarabiać nie wychodżąc z domu( a może koleżanka tez coś fajnego potrafi i skrzykniecie się? :) ) ,np malowanie na szkle ,wykonywanie pamiatek na zlecenie np jakiejś turystycznej miejscowosci ,malowanie obrazów ,może szycie fajnych rzeczy dla dzieciaków etc.Pomyśl o tym pozdrawiam serdecznie :) :kwiat:

Re: Debata oksfordzka

: 26 sty 2015 19:45
autor: Adela
Współczuję.Myślę że powinnaś spróbować każdej możliwości tj.próbuj znaleźć inną pracę,ale jeśli trudno, idz na zwolnienie.
To zdecydowanie lepsze niż nz bezrobocie! wszystko jest lepsze.
Moja koleżanka ma RZS i III grupę ze zgodą na pracę.to trwało zanim jej przyznali no ale ma.
Już jako rencistka znalazła pracę w niepełnym wymiarze.
Powodzenia trzymaj się.

tezą debaty oksfordzkiej na N-S jest:

: 26 sty 2015 19:45
autor: jacky6
barbara-g1 pisze:
Zadaniem debaty jest dyskusja nad tezą. Debatują przeciwnicy tezy oraz jej obrońcy. Przewodniczy im marszałek, który ma do pomocy sekretarza czuwającego nad czasem i kolejnością wypowiedzi. Pochodzi z Uniwersytetu Oksfordzkiego.

Kochani i debatujcie- temat górniczy w pewnym sensie się skończył , ale jest wiele zawodów , grup społecznych z tzw . przywilejami, kartami etc... i każdy coś chce i ma oczekiwania (od siebie, od środowiska, rządu, sejmu .....).
Można podyskutować , tylko czy chcemy, umiemy ?
no właśnie ...
- Walka z bezrobociem poprzez kumoterstwo z burgmajstrem ?
- Przewalanki orzeczników na komisjach ?
- Bzdurne przepisy postępowania w urzędach ?

Przywileje zwane deputatami / ekwiwalentami - tak były ekwiwalentami za pracę, gdy pracodawca płacił produktami pracy ( łatwizna - zbywał lekko produkt i nie musiał wypłacać talarami ) - tak, to zaczęło się jeszcze przed kapitalizmem a spopularyzowane medialnie zostało w okresie tzw. socjalizmu.

A ile to jeszcze było rozmaitych kart ?
Była Hutnika, Rybaka, wędkarza się wyrabiało podobnie jak kartę rowerową...

eee...
to o czym my tu bajdurzymy ?
...
fakt, jak są poruszone trudne a niemile dla władzy tematy - to zaraz sypią się gromy, że to nie to poletko...
...
i nie da się ukryć, że są w gronie userów / usererk osoby z przywilejami ale przy tych tematach idą sobie zaparzyć herbatę, kawę...
...
choćby nie wiem jak stawiało się tamy - liczba żali, nieraz bardzo gorzkich tylko przyrasta...
...
chować głowę w piasek - jakże to łatwo...
...
swoją drogą jestem ciekaw jak potoczą się negocjacje z burgmajstem oraz czy się o tym dowiemy na tutejszych łamach ...

:mrgreen: :ugeek:

Re: Debata oksfordzka

: 26 sty 2015 20:37
autor: forumowicz
zacytowałeś mnie , Jacky, więc poczuwam się do odpowiedzi . Tylko na Boga , co mam Ci napisać , w jaki sposób odpowiedzić, tym samym wyrażając swoje zdanie ZA lub PRZECIW- do wyrażonych przez Ciebie myśli.
Zaproponowałam pewną formę dyskusji, a Ty, wydaje mi się, że oczekujesz ... czego nie bardzo wiem.
Można "bawic "się w reportera śledczego, można pisać blog na dany temat, można również pisać program wyborczy - wybory są .
Forum "Nasze Sanatorium" , chyba z nazwy ma jednoczyć ludzi , którzy mają problemy zdrowotne i korzystają z różnych form leczenia. Są też i tematy lekkie , przyjemne ale tez i poważne. Przykład masz 4 posty wyżej , konkretna sprawa.
W dyskusje polityczne i religijne nie wchodze z zasady, a jeśli tak , to dyskutuję w środowisku dla mnie znajomym .
Myślę, że każdy z nas ma odniesienie do konkretnego tematu przez pryzmat doświadczenia zawodowego, zainteresowania, a nawet regionu w którym mieszka .

Basia

Re: Debata oksfordzka

: 27 sty 2015 08:41
autor: ulanie
Cieszę się bardzo, że mogę z wami podyskutować - Basiu dziękuję za założenie tematu :kwiat: Kruszynko, mam umiejętności manualne, haft, decoupage, scrap, ale zabawa dla odpoczynku, relaksu.... W regionie którym mieszkam nie ma pracy, bo nie ma zakładów, jedynym zakładem jest jw. i szkoły, ale nie dramatyzuję z tego powodu, ludzie są w gorszej sytuacji. Problem powstał wówczas, gdy pani dr zaproponowała 6-msc l4, zaczęłam rozważać, ale nijak tego nie widzę, pewnie przesunął by mi się termin wypowiedzenia - ale nie mam pewności, a jeśli już to i zasiłek dla bezrobotnych, raptem może by mi się udało z 3 msc dłużej mieć dochód. Boję się jednak.... bo się łudzę po cichu, że może jakaś szansa się trafi :?: a będąc na l4 wypadnę z toku. Do burgmajstra idę sama, koleżanki nie chcą, bo są wierne szefowej, ja nie sądzę abym w czymś jej zaszkodzić miała idąc na rozmowę do urzędu, ide bo to dla mnie burgmajster powiedział, żebym powtórzyła koleżankom, aby się nie bały, bo nie będzie zwolnień - powiedziałam koleżankom, więc teraz żądam wyjaśnień... Czy źle robię :?: mam schować głowę w piasek i czekać na wręczenie wypowiedzenia :?:

Re: Debata oksfordzka

: 27 sty 2015 10:22
autor: forumowicz
dziękuję Ulu,

inicjując ten temat, może trochę niefortunnie nazwałam go "debata oksfordzka", zdecydowanie na wyrost, ale problemy nasze nie zawsze pasują do istniejących .
Z pewnością czujesz , że masz wiele przyjaznych dla Ciebie osób . Odwagi , wytrwałości i życzliwości Ulu
wszystkiego dobrego :serce:

Re: Debata oksfordzka

: 27 sty 2015 18:22
autor: basiat
Ulanie :kwiat:
napisalaś: Do burgmajstra idę sama, koleżanki nie chcą, bo są wierne szefowej, ja nie sądzę abym w czymś jej zaszkodzić miała idąc na rozmowę do urzędu.....
Nie rozumiem zachowania Twoich koleżanek???????
Szefowa im ewidentnie szkodzi, planuje je zwolnić z pracy, a one nie chcą iść z Tobą, walczyć o pracę, bo są jej wierne???????

Ula trzymam kciuki, bo cóż mogę Ci poradzić.....Mam nadzieję, że wywalczysz sobie miejsce pracy. Powodzenia

Re: Debata oksfordzka

: 27 sty 2015 20:33
autor: jacky6
barbara-g1 pisze: inicjując ten temat, może trochę niefortunnie nazwałam go "debata oksfordzka", zdecydowanie na wyrost, ale problemy nasze nie zawsze pasują do istniejących .

wręcz przeciwnie - bardzo mi się podoba od samego początku owe "antre"...
szacun...
nie jest ważne, że do tej pory nie wybrano marszałka - widać nadal szwankuje u nas tzw. demokracja...
ale problemów nas samych się tyczących i tych w otoczeniu - że tylko sięgnąć ręką - wielgachne multum...
przyczaiłem się na zapiecku - może się z czasem doczekam ...

:mrgreen: to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek: