Strona 2 z 2

Re: Niespotykane zdarzenia podczas pobytu w sanatorium

: 20 lut 2015 09:59
autor: medi
AgaC pisze:Czy do niespotykanych zdarzeń zalicza się to,że w sanatorium, które znajdowało się dokładnie naprzeciw mojego w tym samym czasie przebywała sąsiadka mojej teściowej?Z tej samej klatki i z tego samego piętra? Największa plotkarka z osiedla? 8-) :lol:
No to żeś sobie pobalowała ;) :shock: :lol: :lol:

Re: Niespotykane zdarzenia podczas pobytu w sanatorium

: 20 lut 2015 10:06
autor: darek
Podobną historię kilka lat temu miał Mój współspacz z pokoju .
Przyjechalismy do kołobrzeskiego Sanu a bodajże po 2 czy 3 dniach Mój sanatoryjny kolega z pokoju Spotkał na spacerze kurującą się w obok sanatorium ..Hutnik "Swoja Ukochana Tesciową "
a był to wtedy ..maj

Re: Niespotykane zdarzenia podczas pobytu w sanatorium

: 20 lut 2015 10:08
autor: Sloneczko
:lol: :lol: Darku :kwiat: i kto miał na kogo większego haka :?: :?:

Re: Niespotykane zdarzenia podczas pobytu w sanatorium

: 20 lut 2015 10:17
autor: darek
oj nie będę ujawniał ,ale był to wyjatkowy Maj a i Towarzystwo wtedy w jednym przedziale wiekowym...
Zbyszek bo tak miał na Imie Mój Kolega , zaczoł chyba wtedy chodzić na..majowe :lol:
A z teściową widać było ,że zbytnio nie darzyli się Sympatią .
Zreszta pech był podwójny On był z Krakowa a tesciowa z..poznańskiego i odwiedzali się z jego opowieści ..okazjonalnie średnio raz w roku a tutaj 24 dni Wspólnego sanatorium

Re: Niespotykane zdarzenia podczas pobytu w sanatorium

: 20 lut 2015 10:18
autor: Sloneczko
:? :? Biedak ;)

Re: Niespotykane zdarzenia podczas pobytu w sanatorium

: 20 lut 2015 12:06
autor: forumowicz
Jednym słowem ;) ...miał przerąbane ;) :lol: :lol:

Re: Niespotykane zdarzenia podczas pobytu w sanatorium

: 20 lut 2015 12:12
autor: forumowicz
O fuckt... :lol:

Re: Niespotykane zdarzenia podczas pobytu w sanatorium

: 20 lut 2015 12:31
autor: grazynamackowiak
Zdarzenie bedąc na kuracji w Lądku Zdroju sąsiad obok z pokoju codziennie sobie popijał wszyscy o tym wiedzieliśmy jak to zawsze ktoś się
taki zdarzy na kuracji Często dostawałyśmy zaproszenie na wyjście na dansing ale nigdy nie skorzystałyśmy mieliśmy swoje
towarzystwo , Po tygodniu sąsiad wybrał się do kawiarni Zdrojowa wszyscy kuracjusze Lądkowi wiedzą jaka to kawiarnia
sąsiad na imprezce był pijany i schodził z schodów w Zdrojowej i spadł potłukł sie ktos z znajomych nas poinformował a nas sąsiadł
leżał na dole schodów nie wiedzieliśmy czy dzwonić po karetke balismy się konsekwensji Kelnerka dowiedziawszy się zadzwoniła
po karetkę i przyjechali na wezwanie zabrali go do szpitala do Kłodzka .Rano przyjechał na swój koszt z szpitala do sanatorium
lekarz wojskowy już czekał na niego oczywiście w trybie natychmiastowym opuszczał nasze sanatorium .Przyszedł się z nami pożegnać
I powiedział ze będzie pokrywał koszty kuracji wczesniej już dostał upomnienie przyznał się nam tyle wyszło z jego codziennego
imprezowania pozdrawiam :roll:

Re: Niespotykane zdarzenia podczas pobytu w sanatorium

: 20 lut 2015 18:33
autor: teresa63
Tez chce Wam opisac taka zabawna historyjke z Ciechocinka ;)
W ubieglym roku w maju bylam w Sanvicie ,
Pewnego popoludnia wyszlismy na spacerek - doslownie przed naszym budynkiem
- biegnie kobiecinka srodkiem ulicy w rozpietym plaszczu i bardzo wystraszona :o
Wiec pytam co sie stalo :?: Paniusiu kochana, ja sie zgubilam :cry: nie wiem gdzie jestem :?:
Pytamy po kolei z kad pochodzi , gdzie sie zatrzymala , kiedy przyjechala :?:
odpowiada ze wczoraj - a do jakiego osrodka - to nie wie :oops:
Zadnych dokumentow - tylko klucze od pokoju z duzym numerem
- wrocilam do recepcji i pytam ze moze po tym kluczu , jakos doprowadzic recepcjonistka podpowiedziala ze moze Orion bo to duzy budynek i jest blisko
Orion jest nie daleko, po przeciwnej stronie , a ze tam najblizej to idziemy sprawdzac
- po drodze pytam z kad pochodz - oj pani ja z daleka z ,,,, podlaskiego
Z Bialegostoku pytam :?: -nie z Siemiatycz :D tak sie sklada ze jestem tez rodowita z tego miasta
zaczelam sie usmiechac i pytam o nazwisko ,,, powiedziala mi i co ,okazalo sie ze to sasiadka z obok mojego domu :lol: i cala jej rodzinke znam :D
W Orionie znalezlismy pokoj - w recepcji dali jej wizytowke - a podziekowan wlacznie z calowaniem po rekach nie bylo konca - nie ma to jak swoj na swego ,,,, wejdzie :lol: