14 września ponownie zawitałam do Kormorana. Tym razem,ponieważ zdecydowałam się w ostatniej chwili musiałam przyjąć ostatni wolny pokój w studio 1+2 . Mój był 1 osobowy. Mały ale posiadał wszystko łącznie z lodówką, balkonem i własnym płaskim telewizorem. Miał też drzwi i klucz

.Drugi pokój 2 osobowy miał podobnie oprócz .... drzwi. Te były tylko harmonijkowe więc wiadomo, że nie miały zamknięcia. Koleżanki w 2 były tak sympatyczne i niekonfliktowe, że w końcu ja też swoje rzadko zamykałam . O otoczeniu pisałam w ubiegłym roku więc nie będę się powtarzać. Jedzonko było równie smaczne co poprzednio i podobnie podawane z tym, że ciepłe danie rano podawała Pani kelnerka a talerz taki stały :chleb, wędlina, jakieś sery czy serki, pomidor, ogórek czy rzodkiewka stały na stole. Były też przyprawy w opakowaniach jednorazowych. Kormoran jak pisałam posiada piękny ogród . Były tylko duże stoły z ławkami , w tym roku dostawiono kilkanaście okrągłych stolików z krzesłami . Na wybetonowanej części - ala parkiet nadal odbywały się zabawy ale tylko dla zamieszkujących Kormoran gości. Tańczyć można tu właściwie wszędzie bo w każdej alejce słychać muzykę . Na kawie, ciachu i nie tylko właśnie w ogrodzie spotkało się nasze forumowe ,(powiększone o moje pokojowe koleżanki) towarzystwo.
Wiadomo jak zawsze było przesympatycznie . Wieczór choć już nie przez wszystkich zakończony został tańcami . Oprócz potańcówek ogrodowych w ramach turnusu były jak w ubiegłym roku 2 ogniska , 2 koncerty takie same jak poprzednio: Anny German i lata 70-80 i bilety na rejs statkiem po morzu z tym , że tym razem każdy płynął kiedy chciał wybranym przez siebie statkiem (jednym z trzech).
Jestem bardzo zadowolona z pobytu : z miejsca, towarzystwa i przepięknej pogody (do 28 st), która nieco się popsuła dopiero w ostatnie 2 dni . Myślę, że jeszcze tam kiedyś wrócę.
Mój pobyt kosztował 1990 zł+62 klimatyczne. Pozdrawiam serdecznie i ....dobrej nocy życzę
