Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Busko Zdrój nigdy nie zapomnę jak przyjechałam i dowiedziałam się że jest Hanka Bielicka , i ogromny żal że wyjechała , z powodu choroby i niestety nie poznałam Wielkiej Haneczki
21 Wojskowy Szpital Uzdrowiskowy już pisałam dla mnie najlepsza poprawa zdrowia.
Szklarska Poręba KRUS byłam 3 razy znajomi do dziś- odwiedzamy się a dzieli nas nawet 600 km
A wkrótce pobyt w Wysowej , wierze że będzie tylko lepże zdrówko
Pozdrawiam serdecznie Bunia
mój pierwszy pobyt w sanatorium wspominam naj naj naj
maj 1985r Świnoujscie, Zloty Klos
było fantastycznie
moze dlatego, ze bylam piekna i mloda - najmlodsza w sanatorium
a moze dlatego, ze pogoda byla cudna
a może dlatego, ze wspóllokatorka byla super
a może dlatego, ze towarzystwo było fantastyczne
później byl Nałęczów (baaardzo kiepsko było), Muszyna, Wisła (2x), Polańczyk (po 25 latach od pierwszego pobytu w sanatorium - tez bylo super, czyli czy sie ma 25 lat, czy 50 to nie ma różnicy, byle pogoda była, towarzystwo dopisalo, jedzonko i warunki lokalowe dobre były, no i zabiegi w czasie dobrze rozlożone - wtedy tylko od siebie dołozyc trzeba troszke dobrego humoru iiiiiiiiiiiiiiiiiiii jest co wspominac przez nastepne 25 lat
No to naszły mnie wspomnienia..
Po raz pierwszy byłam w sanatorium w Szczawnie,a wielu lat 26,po oeracji woreczka..tak,w tym wieku,niestety..
Potem 20 lat przerwy i dopadła mnie silna astma.ZAliczyłam chyba wszystkie sanatoria i leczenie o profilu pulmonologicznym,czyli..Rabka,Kołobrzeg,Swinoujście,Iwonicz,Ustka,Szczawnica,Ciechocinek,Inowrocław ,Muszyna..i więcej nie pamiętam.Przez te lata nazbierało się..
Ale nic nie może równać się z WIELICZKĄ,gdzie byłam 11 razy.Najpierw jeździło się tam na leczenie szpitalne,potem prywatnie,różnie to było.Przez kilka lat sptykaliśmy sie we wrześniu,taką grupą stałych kuracjuszy,ktoś dochodził nowy,ktos nie przyjechał,ale zawsze było super.Niestety,NFZ nie chciał płacić za pobyty w kopalni,więc zlikwidowano to,co było dobre i skuteczne.Teraz tylko komercyjne leczenie za grube pieniądze.
Na leczenie do kopalni przyjeżdzało wielu cudzoziemców,leczyły się dzieci z alergiami i dorośli.Mnie leczenie skutecznie ustabilizowao astmę i teraz mogę względnie dobrze funkcjonować.A przyjażnie i znajomości stamtąd trzymają się od lat kilkunastu..
Warunki nie były za specjalne,jedzenie też,ale za to atmosfera i ludzie..cudowni..Jeśli ktoś tam był,pomiPozdrawiam.eszkał w Kindze I lub II,spał w kopalni całe noce,pod opieką pani doktor,to napewno do dziś pamięta.
Pozdrawiam..
Jak na razie trzy pobyty sanatoryjne. Dzięki Funduszowi poznaje uroki polskiego wybrzeża, Sopot, Ustka, Kołobrzeg. Trudno o jednoznaczną ocenę, zbyt dużo czynników wpływających na to czy pobyt można uznać za udany - warunki lokalowe, baza zabiegowa i same zabiegi, pogoda, towarzystwo. I jak do tej pory plus dla Kołobrzegu za warunki lokalowe, duży plus dla Ustki za bazę zabiegową i zabiegi. Bardzo duży plus dla Sopotu za towarzystwo. Pogoda w kratkę, czasem słońce, czasem deszcz, ale nie narzekam...
Byłam w Krynicy Zdrój 2x (Krynica piękna ale towarzystwo kiepskie) zawsze zimą, w Polańczyku było pięknie bo słoneczny wrzesień w Bieszczadach pozostało do dziś trochę przyjaciół (4 lata temu),a potem cudowny Horyniec z piękną pogodą i wspomnieniami o których trudno zapomnieć.Jeszcze kiedyś styczniowy Sopot z Heliosem na samej plaży, choć morze mimo że zachwyca mnie nie przyciąga.
A na koniec luksusowy Kołobrzeg i pobyt w Arce /Medze w pięknym listopadze 2010. Na dalsze 10 lat morze stop.
Byłam w Iwoniczu Zdroju towarzystwo marne ,lokal tez byle jaki zabiegi mozliwe.
A teraz własnie wróciłam ze Szczawnicy jestem po prostu zakochana w niej cos cudownego towarzystwo było super zabiegi równiez. Boze ile zwiedziłam piękna pogoda i bałagan w sercu........ale warto było!!!!!!
Byłam na przełomie lutego i marca w Długopolu Zdrój - Mieszko.Warunki możliwe,jedzenie kiepskie,zabiegi bardzo dobre, ale nie na miejscu a towarzystwo super.Miło wspominam tam spędzony czas.
Byłam na przełomie lutego i marca w Długopolu Zdrój - Mieszko.Warunki możliwe,jedzenie kiepskie,zabiegi bardzo dobre, ale nie na miejscu a towarzystwo super.Miło wspominam tam spędzony czas.