To ja tak na świeżo. Niedawno wróciłam z Włókniarza - pobyt pełnopłatny. Ponieważ nie miałam 2 tygodni urlopu, wykupiłam pobyt w pawilonie A1, bo tylko tam można krótsze pobyty ( w innych pawilonach pobyty komercyjne są wyznaczone datami, najkrócej 13 dni). Powiem tak, nie jest to może mały wydatek, ale uważam, że to dobrze wydane pieniądze. Jeśli ktoś rozważa pobyt pełnopłatny Włókniarza mogę polecić. Pokoje ciepłe, dobrze wyposażone - wygodne łóżko, wygodny fotel, czajnik, naczynia, telewizor, lodówka, duża szafa i dostęp do komputera. Na wyposażeniu łazienki suszarka do włosów. Miejsce do prasowania ogólnodostępne. W łazienkach nie ma misek, jakby ktoś chciał coś przeprać, ale umywalki są duże. Poza tym są dostępne pralki automatyczne - opłata 5 zł.
Baza zabiegowa bardzo dobra. Dużo zabiegów opartych na siarce, solance czy borowinie. Dużo gabinetów masażu klasycznego i wiele, wiele innych. Mimo że w sanatorium jest dużo kuracjuszy - to kilka pawilonów, na zabiegach nie odczuwa się tego jakoś specjalnie. Nie ma tłoku, opóźnienia czasami i niewielkie, personel miły i elastyczny.
Oprócz zabiegów zlecanych przez lekarza, można wykupić zabiegi Medi Spa, na które nie trzeba zleceń. Też duży wybór. Na terenie sanatorium jest mały sklepik, gdzie można kupić podstawowe produkty.
Są też dwie kawiarnie. Jedna z potańcówkami codziennymi, a druga kawiarnio-herbaciarnia, gdzie można skosztować kilkudziesięciu rodzajów herbaty i wypić świeżo wyciskane soki.
Tereny spacerowe na terenie sanatorium i w pobliżu. Jedyny minus to taki, że zimą szybko robi się ciemno i wtedy lepiej znaleźć sobie towarzystwo do chodzenia.
Często są jakieś koncerty czy wykłady.Wycieczki organizowane przez biura zewnętrzne popołudniami lub w niedziele, gdy nie ma zabiegów.
Na terenie sanatorium nie ma kaplicy, ale w pobliżu Kaplica Zdrojowa i kościół parafialny.
W TV podstawowe 15 kanałów , w tym kilka obcojęzycznych.
Budynki połączone ze sobą i z Zakładem Przyrodoleczniczym. Zaleta- szczególnie przy niskich temperaturach jest taka, że nie trzeba wychodzić z budynku. Trzeba jednak pamiętać, że bez względu na to, czy się jedzie płatnie, czy z NFZ-u warto poświęcić sobie parę godzinek na zapoznanie z topografią budynku. Można zabłądzić. Później wszystko jest do opanowania.

)