Tak Andy, grzybnia to biologiczna autostrada łącząca ze sobą członków królestwa roślin, niektórzy nazywają ją leśnym internetem, a naukowo to zjawisko nazywa się mikoryzą. Chyba nie jest przesadą stwierdzenie, że świat bez grzybów nie mógłby istnieć. Natomiast my nie jesteśmy odrębnym bytem, jesteśmy równie mocno związani z naturą, jesteśmy jej częścią. Oddalając się od niej bardzo sobie szkodzimy, ale zawsze możemy wrócić i poczuć tę głęboką więź i zrozumieć, co daje nam ogromne poczucie szczęścia. Nie jest nim świat materialny, myślę że wiele osób już to wie. Więc, gdzie go szukać? Niech sam każdy sobie odpowie.
Bibi2, nie obawiaj się, nie wyzbieram ich wszystkich.

Na razie pozyskałam te, które rosły na mojej działce. Pięknie rzeczywiście wyglądały, ale same już zaczęły się przewracać, więc co szkodzi je zebrać i ususzyć, skoro są przesłanki, że przy odpowiednim stosowaniu mogą mieć bardzo korzystny wpływna na nasz organizm?
Ten temat przypłynął do mnie jakieś 2 lata temu, ale także podeszłam do niego dość ostrożnie. Nie negowałam, że można stosować je w leczeniu i profilaktyce, ale sama miałam obawę spożywać. Jednak niedawno zgadałam się z lekarzem medycyny, dyplomowanym i pracującym w szpitalu, który sam ma zamiar wypróbować mikrodozowanie suszu i to mnie przekonało, by też spróbować.
Najpierw jednak zamierzam zgromadzić wiedzę opartą m.in. na doświadczeniach 3000 ochotników.
Andy, co do kościoła i tego grzyba, to powiem tylko tyle, są źródła, które wskazują, że stosowali go wybrańcy tejże organizacji. Wiecej nie będę się wypowiadać, bo dostanę bana.
Dodam, że w dawnych wierzeniach grzyb ten uważano za święty. Dlaczego? Jeszcze mało wiem, ale się dowiem.
