Re: ROZMOWY NOCĄ
: 17 sty 2024 16:11
A dobry, dobry
Zupę gotuję na kilka dni, tyle że w tygodniu robię to wieczorem, bo rano nie mam kiedy, a chodzi mi o to, by po powrocie z pracy zjeść coś na ciepło i chwilę odpocząć. Później, jako kolację robię drugie danie. Często na dwa dni, zależy co to akurat jest.
Choć istnieją teorie, że jedzenie powinno być przygotowywane i spożywane na świeżo, aby było zdrowe i pełnowartościowe, no ale musiałabym wtedy nie spać.
Ważne, że nie korzystam z żywności przetworzonej, no dobra prawie nie korzystam, i sama przygotowuję sobie paszę.
Niestety masz rację co do wynalazków i ludzi o genialnym umyśle. Przeważnie byli niezrozumiani przez współczesnych ludzi, często dlatego, że większość nie lubi zmian, nowości, bo wymaga to wysiłku i przełamania strachu. A to z kolei wykorzystują inni, którzy się mogą na tym wzbogacić, w różny sposób, czy to przejmując patent czy go blokując, zależy, co akurat będzie dla nich korzystniejsze.
Jak myślisz, czemu nas tak skłócono? Czemu nastawia się jednego człowieka przeciw drugiemu, wymyślając przeróżne ideologie, przypinając rozmaite łatki i dzieląc na kategorie? Bo tak się zbija najłatwiej kapitał, nie tylko polityczny. Najgorsze jest, że nawet jak jesteśmy świadomi tych mechanizmów, to sami zaczynamy wątpić, że może być inaczej, że możliwy jest świat, w którym jesteśmy wszyscy równi i współpracujemy, a nie rywalizujemy ze sobą, działamy na rzecz nie tylko swoją, ale też dla dobra innych. Gdzie silniejszy wspiera słabszego (jak w tej watasze
), nie dlatego, że tak mu kazali lub zapisali w prawie. Ale niestety od najmłodszych lat jesteśmy uczeni rywalizacji i wpaja się nam, że wciąż mamy konkurować z innymi, że tylko to nas może motywować do rozwoju. Na każdym kroku można się z tym spotkać, a jak próbujesz działać inaczej, to uważają cię za frajera lub wariata. Smutne, ale prawdziwe, co nie znaczy, że w swoim małym świecie nie mamy robić inaczej, kropla drąży skałę.
Jak nie zaczniemy zmieniać siebie, nie zmieni się nic. Świadomość to pierwszy krok w kierunku Nowej Ziemi. 
Zupę gotuję na kilka dni, tyle że w tygodniu robię to wieczorem, bo rano nie mam kiedy, a chodzi mi o to, by po powrocie z pracy zjeść coś na ciepło i chwilę odpocząć. Później, jako kolację robię drugie danie. Często na dwa dni, zależy co to akurat jest.
Niestety masz rację co do wynalazków i ludzi o genialnym umyśle. Przeważnie byli niezrozumiani przez współczesnych ludzi, często dlatego, że większość nie lubi zmian, nowości, bo wymaga to wysiłku i przełamania strachu. A to z kolei wykorzystują inni, którzy się mogą na tym wzbogacić, w różny sposób, czy to przejmując patent czy go blokując, zależy, co akurat będzie dla nich korzystniejsze.
Jak myślisz, czemu nas tak skłócono? Czemu nastawia się jednego człowieka przeciw drugiemu, wymyślając przeróżne ideologie, przypinając rozmaite łatki i dzieląc na kategorie? Bo tak się zbija najłatwiej kapitał, nie tylko polityczny. Najgorsze jest, że nawet jak jesteśmy świadomi tych mechanizmów, to sami zaczynamy wątpić, że może być inaczej, że możliwy jest świat, w którym jesteśmy wszyscy równi i współpracujemy, a nie rywalizujemy ze sobą, działamy na rzecz nie tylko swoją, ale też dla dobra innych. Gdzie silniejszy wspiera słabszego (jak w tej watasze