Jestem jeszcze

w sanatorium I mam możliwość być świadkiem aspolecznego zachowania koleżanki w stosunku do swojej współlokatorki z 2 -osobowego pokoju,chorej mocno przeziebionej,ale nie z jej przecież winy.
Gdyby tylko niektórzy ludzie chcieli wykazać odrobinę empatii i zrozumienia dla innych ile problemów dałoby się uniknąć.
A tak skarga do dyrektora ,zmiany pokoju na tydzień przed zakończeniem ,poniżanie osoby z którą się mieszka dla mnie to niewyobrażalne. I te dwie osoby siedzą przy wspólnym stoliku w stołówce przy naszym stoliku.Co się stało z Polakami ?pyta pani na wodnym zabiegu ,a no co się stało?
Dlatego moje stanowcze nie dla pokoi wieloosobowych .
PS a za ścianą młoty pneumatyczne pracują
Wszak trwa remont w moim pięknym obiekcie.
