sanatoryjne reminiscencje przed północą

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Bibi2
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 6231
Na forum od: 07 kwie 2021 14:26
Podziękował: 71 razy
Podziękowano: 77 razy

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Bibi2 »

Czytam , oczywiście że czytam tylko nie bardzo wiem o czym miałabym dyskutować .
Czarodzieju jeśli posiadasz zdolności potocznie nazwane "paranormalnymi" to cóż powiedzieć, aby nie przeszkadzało Ci to w normalnym życiu i funkcjonowaniu.
Wiem , że niektórzy ludzie takie mają i wierzę , że tak jest , nie muszę tego rozkładać na czynniki pierwsze .
Wierzę również w to , że są wśród nas wampiry energetyczne , są i tacy którzy posiadają wręcz "magiczne" zdolności manipulacyjne - w takich
sytuacjach to tylko uważać na siebie.
Może jestem zbyt ograniczona żeby znaleźć płaszczyznę do dyskusji - przepraszam :)
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

Kleinehexe pisze: 16 mar 2023 16:04 Ups, moja dysleksja znów wyrwała się na wolność :evil:, oczywiście powinno być "w kontrze". :roll:
oj tam oj tam ;) nie sztuka zrobić błąd, sztuką jest się do niego przyznać :kwiat: , jako wzrokowiec mam łatwiej, bo zapamiętuję czytając, ale też czasem coś źle maznę, ;)
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

Kleinehexe pisze: 16 mar 2023 11:06 Nie ma za co :D , bardzo lubię dyskutować. Z natury również jestem straszną gadułą, o czym świadczą moje długaśne posty. :lol:
A co do ciszy, to nie można się temu dziwić. Od dziecka jesteśmy wtłaczani w schematy. Nasza dziecięca naiwność, ciekawość wszystkiego są po mału tłumione i ukierunkowywane w jedyną, słuszną stronę. Są ustalone zasady, którym mamy się podporządkować, bo inaczej będziemy dziwakami, innymi, nie do końca akceptowanymi osobami. Nawet dziecięca bujna wyobraźnia jest tłamszona, np. przez negatywne przesłanie w stwierdzeniach: "ty to masz wybujałą wyobraźnię, co ci się w tej głowie lęgnie". Nawet, gdy sobie to po latach uświadomimy, to niełatwo jest nam przełamać schematy. Oczywiście nie znaczy to, że każdy ma teraz być w kątrze do reszty świata, ważny jest jednak sam stosunek do inności.
Podzielam zdanie, że szersza dyskusja byłaby bardzo interesująca i mam nadzieję, że ktoś jeszcze do niej dołączy.🤔 :D
jak to dobrze , że ja nie jestem gadułą ;) uff...A czasem jak się nakręcę to wśród moich przyjaciół tylko słychać...ZAMKNIJ SIĘ PLISSSS :lol: :lol: :lol:

Od zawsze byłem otwartą osobą , na otoczenie, na inności, zawsze miałem pod górkę , broniąc kogoś przeciw większości, trudno jest być TOLERANCYJNYM... :serce: jednak te "dziwne rzeczy" , które mnie spotkały, spotykają - tylko to wszystko spotęgowały na plus, stałem się jeszcze bardziej otwarty i tolerancyjny, bo sam doświadczam " inności???" , bo rozumiem, bo myślę, bo....czuję.. :serce: że to jest słuszne... myślę, że zło istnieje w każdym z nas, sztuką jest , aby go nie wydobywać z siebie na powierzchnię, trzymać schowane głęboko, by nikomu nie szkodziło...nie zawsze się to jeszcze mi przynajmniej udaje, ale próbuje... :)
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

Bibi2 pisze: 17 mar 2023 10:53 Czytam , oczywiście że czytam tylko nie bardzo wiem o czym miałabym dyskutować .
Czarodzieju jeśli posiadasz zdolności potocznie nazwane "paranormalnymi" to cóż powiedzieć, aby nie przeszkadzało Ci to w normalnym życiu i funkcjonowaniu.
Wiem , że niektórzy ludzie takie mają i wierzę , że tak jest , nie muszę tego rozkładać na czynniki pierwsze .
Wierzę również w to , że są wśród nas wampiry energetyczne , są i tacy którzy posiadają wręcz "magiczne" zdolności manipulacyjne - w takich
sytuacjach to tylko uważać na siebie.
Może jestem zbyt ograniczona żeby znaleźć płaszczyznę do dyskusji - przepraszam :)
Bibi :kwiat:
dzięki pięknie za ten głos, za Twoje zdanie, za opinię...bo już jest jakiś przyczynek do wymiany zdań, dyskusji...super :serce: zapewne odniosę się do Twojego posta, bo jest jak" strzał między oczy", :D
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9695
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Kleinehexe »

broniąc kogoś przeciw większości, trudno jest być TOLERANCYJNYM...
Oj, tak! O ile wówczas jestem w stanie powstrzymać obelgi, które cisną się na usta, o tyle ironii czy sarkazmu nie umiem często utrzymać na wodzy. :roll:
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

wróćmy do Polańczyka...
Czarodziej pisze: 15 mar 2023 06:39
Czarodziej pisze: 13 mar 2023 19:09 ..sytuacja w podobny sposób powtórzyła się, przed obiadem kolejnego dnia...wtedy byłem PEWIEN , że coś dziwnego się dzieje i dotyczy to mnie
trzeciego dnia znów, poczułem na sobie jej wzrok... :? zrobiłem to...spokojnie z uśmiechem podszedłem do tej pani, przedstawiłem się i zapytałem po prostu czy my się znamy? patrząc na jej twarz( próbowałem być może odczytać coś z jej mimiki..) , która próbowała ukryć lekkie zmieszanie, usłyszałem - NIE , nie znamy się... a czemu Pan pyta?...padło...no i teraz , w dziwnych słowach coś tam zacząłem opowiadać, jak to mi się wydaje, że niby mnie Pani ustawicznie obserwuje, no i pomyślałem, że może się znamy, a ja Pani nie pamiętam... ;) Uśmiechnęła się z lekka...i teraz Ona, niezdarnie próbowała mi odpowiedzieć, na jasno postawione pytanie...klucząc w słowach w pewnym momencie wypaliła...Czy ma Pan coś wspólnego z szeroko pojętą PARAPSYCHOLOGIĄ???? Ja pindolę, stałem jak WRYTY, oczy jak stare pięć złotych ,szok, szok, szok, :shock: :shock: :shock: w tej chwili , pomyślałem,.." robi sobie ze mnie jaja i wkręca mnie, ktoś jej powiedział o moich różdżkach, albo mnie gdzieś widziała jak to demonstrowałem...o żesz matko i córko.." ..ale, po chwili dodała -" jestem Absolwentką Uniwersytetu Jagiellońskiego, ukończyłam tam Psychologię , również policealne Studium Psychotroniki....interesuję się, szeroko rozumianą parapsychologią.... :D

normalnie , jak spotyka mnie coś dziwnego od razu dostaję gęsiej skórki...wtedy aż mnie wzdrygnęło... :roll: :roll: :roll: :shock: :shock: :shock:


w słowach trudno mi oddać cała tą sytuację...ale tak jak umiem i pamiętam , opisuję....
i mogę śmiało przyznać, to spotkanie , zaliczam do tych, ważnych, DZIWNYCH zjawisk, spotykających mnie, a których nie rozumiałem i nadal często nie rozumiem...a w Polańczyku nastąpiła hehehe, kulminacja tych zjawisk :lol: :lol: :lol:

cdn.
..jak udało mi się złapać oddech, znów zapytałem : Czy mnie na pewno nie zna? I czy się ze mnie nie nabija? dodałem, że z parapsychologią nic mnie nie łączy, bynajmniej nic o tym nie wiem...co najwyżej mam takie niby cudaczne zdolności, sztuczki bo tak to nazywam ... i w skrócie jej opowiedziałem o tej sztuczce " z diagnozowaniem ręką" oraz o używaniu drutów do oznaczania mediów w ziemi itd. ...widziałem, jak na jej twarzy rysuje się wesołość, teraz to wiem - uśmiechała się z mojej niezdarności w opisie tych "sztuczek"...powiedziałem jej , że mnie zaciekawiła, bo czułem jej wzrok na sobie...i zapytałem, czy mogłaby mi to wyjaśnić? potwierdzić? zaprzeczyć? ...Pani powiedziała , że chętnie mi to wyjaśni , jeżeli mam taka chęć..i podała nr pokoju :oops: powiedziała, bym wpadł po obiedzie....wracając do swojego towarzystwa, nie muszę dodawać, byłem z tego powodu beką, jaką mieli kumple ze mnie...od razu zobaczyli hahahahah jakiś sanatoryjny romans , młodego jurnego 40 kilkulatka z dużo starszą osobą... :roll: :oops: :lol: :) a jak dodałem , że po obiedzie nie idę z nimi...to już w ogóle był rechot nieziemski...
Bibi2
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 6231
Na forum od: 07 kwie 2021 14:26
Podziękował: 71 razy
Podziękowano: 77 razy

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Bibi2 »

[...] myślę, że zło istnieje w każdym z nas, sztuką jest , aby go nie wydobywać z siebie na powierzchnię, trzymać schowane głęboko, by nikomu nie szkodziło...nie zawsze się to jeszcze mi przynajmniej udaje, ale próbuje... :)


Sama nie wiem co tu powiedzieć, trochę to przerażające , to tak jakby schować skarb głęboko w szafie, a od czasu do czasu wyjmować i radować się z posiadania. Życie pokazuje , że wcześniej czy później to ukrywane zło uwalnia się i wychodzi na wolność i sieje zniszczenie. Przykładu nie trzeba daleko szukać , tu na forum dobrze się ma :( , bez wskazywania nicka .
W dzisiejszych czasach każde zachowanie można nazwać jednostką chorobową , wszystko można wytłumaczyć , a tak czysto po ludzku trudno zaakceptować .
Takie moje poranne reminiscencje :oops:
B.
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9695
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Kleinehexe »

Bibi2, teraz ja nie rozumiem Ciebie. Czemu zło porównujesz do skarbu? Skarb to dla mnie coś cennego, zło tym nie jest, myślę, że dla Ciebie też.

Ten cytat pasuje tu idealnie:
"W każdym z nas kryje się mroczna studnia, która nigdy nie wysycha. Pijemy z niej jednak na własne ryzyko. Bo woda w tej studni to trucizna".
Stephen King "Baśniowe opowieści"

Zło jest w nas i rzeczywiście wyłazi, czasem nawet wtedy, gdy tego nie chcemy. Świadczy o tym, że nad nim nie panujemy, że to nasze ego rządzi, a nie nasza świadomość. Najczęściej nie my kontrolujemy gniew, a gniew kontroluje nas i jeszcze nazywamy to odwagą. Doprawdy???
Nie chcę, by ego miało całkowitą władzę nade mną. To jest dopiero sukces, umieć odpuścić, zaakceptować to co nieakceptowalne. Bardzo bym chciała osiągnąć taki poziom i podejmuję próby, wierzę, że z czasem się uda, uwolnię się i poczuję ulgę. Bo przyznajcie, czy obcowanie z gniewem przynosi ulgę, błogi spokój, daje szczęście??? Czy też truje jak woda z tej studni zła, równo wszystkich, którzy się nią raczą???
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

Bibi2 pisze: 18 mar 2023 08:23
[...] myślę, że zło istnieje w każdym z nas, sztuką jest , aby go nie wydobywać z siebie na powierzchnię, trzymać schowane głęboko, by nikomu nie szkodziło...nie zawsze się to jeszcze mi przynajmniej udaje, ale próbuje... :)


Sama nie wiem co tu powiedzieć, trochę to przerażające , to tak jakby schować skarb głęboko w szafie, a od czasu do czasu wyjmować i radować się z posiadania. Życie pokazuje , że wcześniej czy później to ukrywane zło uwalnia się i wychodzi na wolność i sieje zniszczenie. Przykładu nie trzeba daleko szukać , tu na forum dobrze się ma :( , bez wskazywania nicka .
W dzisiejszych czasach każde zachowanie można nazwać jednostką chorobową , wszystko można wytłumaczyć , a tak czysto po ludzku trudno zaakceptować .
Takie moje poranne reminiscencje :oops:
B.
a tam zaraz na forum... ;) nie mylmy ZŁA ze złośliwościami.. ;) wszystko można wyskalować, to cecha indywidualna...mam coś wspólnego z Kleinehexe po za tymi " dziwnymi rzeczami" ;) , staram bronić się sarkazmem, ironią... :lol: bo idea nadstawiania 2go policzka się u mnie przewartościowała, jak każdy mam słabości, dobre i gorsze dni...ale....kiedyś dawno temu , byłem może nie złą, ale łobuzowatą osobą ....i może sam to ze swojego punktu oceniam zawyżając, ale się zmieniłem, znacznie !!!! jako człowiek, do ideału nie dam rady chyba , ;) :lol: i to wszystko ma , musicie mi uwierzyć, związek z tym co odkrywałem powoli w sobie, co inni mi odkrywali, nie umiem tego opisać słowami...ale, to tak , jakbym czuł jakiś wewnętrzny głos, siłę??? która mnie do tego namawia , inspiruje...ech...trudne sprawy ... :lol: :lol: :lol: do opisania, taką łagodną siłę...nie wytłumaczę...ale również jak Kleinehexe, analizuję i lubię analizować to co mnie spotyka, dotyka..choć wtedy dawniej traktowałem to na zasadzie, jest bo jest , ot "sztuczki" :lol: :lol:

o tym , że jest jakaś ciemna, mroczna siła lub coś niezdefiniowanego ,co my nazywamy ZŁEM napiszę , ale później, bo jestem o tym przekonany !!! miałem z tym do czynienia 2 razy... :evil: raz w lesie, w Borach Tucholskich a drugi raz w opuszczonym kościele w Dąbiu...(Wielkopolska)

dzięki Bibi za to , że zabierasz głos, dyskusja jest bardziej ciekawa, inspirująca :kwiat:
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

Bibi2 pisze: 17 mar 2023 10:53 Czarodzieju jeśli posiadasz zdolności potocznie nazwane "paranormalnymi" to cóż powiedzieć, aby nie przeszkadzało Ci to w normalnym życiu i funkcjonowaniu.
no właśnie...zaraz o tym napiszę... ;)
Bibi2 pisze: 17 mar 2023 10:53 Wiem , że niektórzy ludzie takie mają i wierzę , że tak jest , nie muszę tego rozkładać na czynniki pierwsze .
Wierzę również w to , że są wśród nas wampiry energetyczne , są i tacy którzy posiadają wręcz "magiczne" zdolności manipulacyjne - w takich
sytuacjach to tylko uważać na siebie.
a ja nigdy jakoś nie wierzyłem, musiałem"dotknąć, zobaczyć, przeżyć" by uwierzyć...teraz to się zmieniło...
co do wampirów energetycznych i manipulantów - nic dodać, masz rację. :!:
ODPOWIEDZ