sanatoryjne reminiscencje przed północą

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

..powrót wyglądał jak przemarsz resztek wojsk po przegranej bitwie... :oops: dobrze, że w grupie, bo wielu by nie trafiło na miejsce...tak się zaprzyjaźniałem..z wszystkimi, że dopiero NAZAJUTRZ poznałem szczegóły tej eskapady. :oops: :shock: :lol: klasycznie z wstydem przyznaje...film się urwał...pojawiały się wyłącznie jakieś FLASHBACKI... :oops:
razem odtwarzaliśmy ubiegły wieczór, Rysiek , który jak przyznał , spożył wyłącznie symboliczne dawki " napoju bogów", był dla wszystkich Delficką Wyrocznią... :lol:

muszę do pracy...wiem że tekst powyższy mało wnosi...lecz uważam go za potrzebny, dla dalszej opowieści...
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

... przed obiadem całą nowo poznaną ekipą, rozentuzjazmowani staliśmy przed stołówką, rozmawiając i wspominając ;) :lol: poprzedni wieczór i ...w pewnym momencie poczułem się dziwnie...nie umiem tego opisać....tego stanu, tych odczuć...ale rozglądając się szybko dookoła, chyba udało mi się uchwycić w przelocie , jakby przeszywające spojrzenie pewnej pani stojącej samotnie z kilka metrów od nas, byłem pewien, że to dotyczyło mojej osoby...poczułem się dziwnie...a że niewiele pamiętałem z poprzedniego wieczoru, dyskretnie podpytałem kolegów czy znają ta panią,czy może była tam też gdzie my szaleliśmy i czy coś w związku z nią się nie wydarzyło... :oops: :?: :?: i o dziwo...nikt jej nie kojarzył...pomyślałem, że przesadzam, być może cierpię na "chorobę odstawieniową", wątek damsko-męski z góry wykluczyłem, pani była tak na oko ze 25-30 lat starsza ode mnie, a mi do Brada Pitta brakowało lat świetlnych...po poprzedniej eskapadzie jeszcze ze mnie parowało... :shock: uspokojony przez samego siebie i kolegów, temat odpuściłem... :lol:
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

..sytuacja w podobny sposób powtórzyła się, przed obiadem kolejnego dnia...wtedy byłem PEWIEN , że coś dziwnego się dzieje i dotyczy to mnie :? :shock: pani była niewysoka, ale jakoś tak dostojnie, elegancko ubrana i bił od niej jakiś taki spokój, a jednocześnie taka jakaś pewność siebie... :? znowu pytałem kolegów czy czasem czegoś nie wywinąłem...znowu potwierdzili, że nikt nie kojarzy tej osoby...zacząłem mocno rozmyślać, czy czasem nie znam skądś tej pani,powiedzmy - z racji moich podróży po kraju... ;) mam fotograficzną pamięć :D , gorzej z imionami, gdy kogoś raz widzę, będę i za 30 lat pamiętał o tym fakcie, imiona raczej niekoniecznie... :roll: i kurna nic...tabula rasa...nie kojarzyłem osoby... :cry:
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9695
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Kleinehexe »

heh, jakbym czytał siebie... ;) trochę mnie smuci , że nie jestem , aż tak inny :shock: ;) :D jak myślałem....ale z drugiej strony, cieszę się , wiedząc , że ktoś ma w życiu podobnie i....próbuje to rozkminić :serce:
Nie ma co się smucić, ja nie mam takich zdolności jak Ty, ja tylko próbuję rozwinąć swoją świadomość, więc Twojej wyjątkowości nie przebiję. ;) :lol: O pisaniu wierszy już nie wspomnę. :D
Poza tym uważam, że każdy z nas jest wyjątkowy na swój sposób, a jednocześnie, w szerszym spojrzeniu, jesteśmy jednym, także nic nie zginie. ;) 8-)
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

ja nie mam takich zdolności jak Ty, ja tylko próbuję rozwinąć swoją świadomość, więc Twojej wyjątkowości nie przebiję.
sam nie wiem czy można to rozpatrywać w sensie zdolności, wyjątkowości...spotkałem parę osób, które miały podobne...jedno, co wiem na pewno..to, że jak demonstrowałem w realu swoje "moce" ;) to faktycznie , dość często budziło to zdumienie postronnych osób, ich dużą ciekawość do poznania zjawiska, choć zdarzali się ludzie szukający w moich demonstracjach jakiegoś oszustwa...nie dopuszczając możliwości ich faktycznego zaistnienia...oni byli ograniczeni, tym czego ich nauczono w szkole..i być może w ogóle , nawet nie chcieli próbować zrozumieć, tego co widzieli...
dla mnie jest to już jakby codzienność , obcuję z tym zjawiskiem dość długo, potocznie nazywanym różdżkarstwem czy też radiestezją i ....chcę napisać, że .....rzeczy jak to nazwałaś "wyjątkowe", inne... dopiero opiszę i to jest dla mnie dziwne...zaskakujące...niewytłumaczalne....być może, dla wszystkich czytających też się takie wyda... :shock: albo zostanę uznany za wariata ;) :lol:
w szerszym spojrzeniu, jesteśmy jednym, także nic nie zginie
i z tym jak najbardziej się zgadzam!!!! :serce:

jutro postaram się więcej popisać....
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

Czarodziej pisze: 13 mar 2023 19:09 ..sytuacja w podobny sposób powtórzyła się, przed obiadem kolejnego dnia...wtedy byłem PEWIEN , że coś dziwnego się dzieje i dotyczy to mnie
trzeciego dnia znów, poczułem na sobie jej wzrok... :? zrobiłem to...spokojnie z uśmiechem podszedłem do tej pani, przedstawiłem się i zapytałem po prostu czy my się znamy? patrząc na jej twarz( próbowałem być może odczytać coś z jej mimiki..) , która próbowała ukryć lekkie zmieszanie, usłyszałem - NIE , nie znamy się... a czemu Pan pyta?...padło...no i teraz , w dziwnych słowach coś tam zacząłem opowiadać, jak to mi się wydaje, że niby mnie Pani ustawicznie obserwuje, no i pomyślałem, że może się znamy, a ja Pani nie pamiętam... ;) Uśmiechnęła się z lekka...i teraz Ona, niezdarnie próbowała mi odpowiedzieć, na jasno postawione pytanie...klucząc w słowach w pewnym momencie wypaliła...Czy ma Pan coś wspólnego z szeroko pojętą PARAPSYCHOLOGIĄ???? Ja pindolę, stałem jak WRYTY, oczy jak stare pięć złotych ,szok, szok, szok, :shock: :shock: :shock: w tej chwili , pomyślałem,.." robi sobie ze mnie jaja i wkręca mnie, ktoś jej powiedział o moich różdżkach, albo mnie gdzieś widziała jak to demonstrowałem...o żesz matko i córko.." ..ale, po chwili dodała -" jestem Absolwentką Uniwersytetu Jagiellońskiego, ukończyłam tam Psychologię , również policealne Studium Psychotroniki....interesuję się, szeroko rozumianą parapsychologią.... :D

normalnie , jak spotyka mnie coś dziwnego od razu dostaję gęsiej skórki...wtedy aż mnie wzdrygnęło... :roll: :roll: :roll: :shock: :shock: :shock:


w słowach trudno mi oddać cała tą sytuację...ale tak jak umiem i pamiętam , opisuję....
i mogę śmiało przyznać, to spotkanie , zaliczam do tych, ważnych, DZIWNYCH zjawisk, spotykających mnie, a których nie rozumiałem i nadal często nie rozumiem...a w Polańczyku nastąpiła hehehe, kulminacja tych zjawisk :lol: :lol: :lol:

cdn.
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9695
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Kleinehexe »

Czarodzieju, myślę że podobne sytuacje miewamy wszyscy, ale nie wszyscy przywiązują do tego wagę, nie wszyscy to analizują. Może nieidentycznie jak u Ciebie, że spotykamy osoby interesujące się parapsychologią czy tego typu zjawiskami, ale przytrafiają nam się sytuacje czy na naszej drodze stają osoby, które dziwnym trafem są w tym momencie są nam wskazani. Moim zdaniem to wynika z tego, że rzeczywistość jest lustrem naszego wewnętrznego świata i otrzymujemy to czego akurat potrzebujemy, to czym jesteśmy, co nosimy w sobie, czym żyjemy. Tak ja to rozumiem. :D
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

Dziękuję, Kleinehexe za dyskusję, inaczej gadałbym sam ze sobą...Liczę nadal na komentarze, choć potwierdza się prawidłowość, którą obserwuję od 20 kilku lat, cisza, cisza, cisza....gdy próbuję zrozumieć , ten nasz , a jakże inny - świat, procesy zachodzące w nim...bo sam mogę być zbyt jednostronny, lub nie widzieć czegoś, a z boku lepiej widać ..podobno..

Wierzę, że pod koniec moich opowieści, Forumowicze coś tam podyskutują na ten temat... :D :serce:

teraz do pracy, cdn.
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9695
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Kleinehexe »

Nie ma za co :D , bardzo lubię dyskutować. Z natury również jestem straszną gadułą, o czym świadczą moje długaśne posty. :lol:
A co do ciszy, to nie można się temu dziwić. Od dziecka jesteśmy wtłaczani w schematy. Nasza dziecięca naiwność, ciekawość wszystkiego są po mału tłumione i ukierunkowywane w jedyną, słuszną stronę. Są ustalone zasady, którym mamy się podporządkować, bo inaczej będziemy dziwakami, innymi, nie do końca akceptowanymi osobami. Nawet dziecięca bujna wyobraźnia jest tłamszona, np. przez negatywne przesłanie w stwierdzeniach: "ty to masz wybujałą wyobraźnię, co ci się w tej głowie lęgnie". Nawet, gdy sobie to po latach uświadomimy, to niełatwo jest nam przełamać schematy. Oczywiście nie znaczy to, że każdy ma teraz być w kątrze do reszty świata, ważny jest jednak sam stosunek do inności.
Podzielam zdanie, że szersza dyskusja byłaby bardzo interesująca i mam nadzieję, że ktoś jeszcze do niej dołączy.🤔 :D
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9695
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Kleinehexe »

Ups, moja dysleksja znów wyrwała się na wolność :evil:, oczywiście powinno być "w kontrze". :roll:
ODPOWIEDZ