Czarodziej pisze: 13 mar 2023 19:09
..sytuacja w podobny sposób powtórzyła się, przed obiadem kolejnego dnia...wtedy byłem PEWIEN , że coś dziwnego się dzieje i dotyczy to mnie
trzeciego dnia znów, poczułem na sobie jej wzrok...

zrobiłem to...spokojnie z uśmiechem podszedłem do tej pani, przedstawiłem się i zapytałem po prostu czy my się znamy? patrząc na jej twarz( próbowałem być może odczytać coś z jej mimiki..) , która próbowała ukryć lekkie zmieszanie, usłyszałem - NIE , nie znamy się... a czemu Pan pyta?...padło...no i teraz , w dziwnych słowach coś tam zacząłem opowiadać, jak to mi się wydaje, że niby mnie Pani ustawicznie obserwuje, no i pomyślałem, że może się znamy, a ja Pani nie pamiętam...

Uśmiechnęła się z lekka...i teraz Ona, niezdarnie próbowała mi odpowiedzieć, na jasno postawione pytanie...klucząc w słowach w pewnym momencie wypaliła...Czy ma Pan coś wspólnego z szeroko pojętą PARAPSYCHOLOGIĄ???? Ja pindolę, stałem jak WRYTY, oczy jak stare pięć złotych ,szok, szok, szok,

w tej chwili , pomyślałem,.." robi sobie ze mnie jaja i wkręca mnie, ktoś jej powiedział o moich różdżkach, albo mnie gdzieś widziała jak to demonstrowałem...o żesz matko i córko.." ..ale, po chwili dodała -" jestem Absolwentką Uniwersytetu Jagiellońskiego, ukończyłam tam Psychologię , również policealne Studium Psychotroniki....interesuję się, szeroko rozumianą parapsychologią....
normalnie , jak spotyka mnie coś dziwnego od razu dostaję gęsiej skórki...wtedy aż mnie wzdrygnęło...
w słowach trudno mi oddać cała tą sytuację...ale tak jak umiem i pamiętam , opisuję....
i mogę śmiało przyznać, to spotkanie , zaliczam do tych, ważnych, DZIWNYCH zjawisk, spotykających mnie, a których nie rozumiałem i nadal często nie rozumiem...a w Polańczyku nastąpiła hehehe, kulminacja tych zjawisk
cdn.