Strona 14 z 32

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 17 mar 2023 10:53
autor: Bibi2
Czytam , oczywiście że czytam tylko nie bardzo wiem o czym miałabym dyskutować .
Czarodzieju jeśli posiadasz zdolności potocznie nazwane "paranormalnymi" to cóż powiedzieć, aby nie przeszkadzało Ci to w normalnym życiu i funkcjonowaniu.
Wiem , że niektórzy ludzie takie mają i wierzę , że tak jest , nie muszę tego rozkładać na czynniki pierwsze .
Wierzę również w to , że są wśród nas wampiry energetyczne , są i tacy którzy posiadają wręcz "magiczne" zdolności manipulacyjne - w takich
sytuacjach to tylko uważać na siebie.
Może jestem zbyt ograniczona żeby znaleźć płaszczyznę do dyskusji - przepraszam :)

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 17 mar 2023 14:12
autor: Czarodziej
Kleinehexe pisze: 16 mar 2023 16:04 Ups, moja dysleksja znów wyrwała się na wolność :evil:, oczywiście powinno być "w kontrze". :roll:
oj tam oj tam ;) nie sztuka zrobić błąd, sztuką jest się do niego przyznać :kwiat: , jako wzrokowiec mam łatwiej, bo zapamiętuję czytając, ale też czasem coś źle maznę, ;)

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 17 mar 2023 14:29
autor: Czarodziej
Kleinehexe pisze: 16 mar 2023 11:06 Nie ma za co :D , bardzo lubię dyskutować. Z natury również jestem straszną gadułą, o czym świadczą moje długaśne posty. :lol:
A co do ciszy, to nie można się temu dziwić. Od dziecka jesteśmy wtłaczani w schematy. Nasza dziecięca naiwność, ciekawość wszystkiego są po mału tłumione i ukierunkowywane w jedyną, słuszną stronę. Są ustalone zasady, którym mamy się podporządkować, bo inaczej będziemy dziwakami, innymi, nie do końca akceptowanymi osobami. Nawet dziecięca bujna wyobraźnia jest tłamszona, np. przez negatywne przesłanie w stwierdzeniach: "ty to masz wybujałą wyobraźnię, co ci się w tej głowie lęgnie". Nawet, gdy sobie to po latach uświadomimy, to niełatwo jest nam przełamać schematy. Oczywiście nie znaczy to, że każdy ma teraz być w kątrze do reszty świata, ważny jest jednak sam stosunek do inności.
Podzielam zdanie, że szersza dyskusja byłaby bardzo interesująca i mam nadzieję, że ktoś jeszcze do niej dołączy.🤔 :D
jak to dobrze , że ja nie jestem gadułą ;) uff...A czasem jak się nakręcę to wśród moich przyjaciół tylko słychać...ZAMKNIJ SIĘ PLISSSS :lol: :lol: :lol:

Od zawsze byłem otwartą osobą , na otoczenie, na inności, zawsze miałem pod górkę , broniąc kogoś przeciw większości, trudno jest być TOLERANCYJNYM... :serce: jednak te "dziwne rzeczy" , które mnie spotkały, spotykają - tylko to wszystko spotęgowały na plus, stałem się jeszcze bardziej otwarty i tolerancyjny, bo sam doświadczam " inności???" , bo rozumiem, bo myślę, bo....czuję.. :serce: że to jest słuszne... myślę, że zło istnieje w każdym z nas, sztuką jest , aby go nie wydobywać z siebie na powierzchnię, trzymać schowane głęboko, by nikomu nie szkodziło...nie zawsze się to jeszcze mi przynajmniej udaje, ale próbuje... :)

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 17 mar 2023 14:34
autor: Czarodziej
Bibi2 pisze: 17 mar 2023 10:53 Czytam , oczywiście że czytam tylko nie bardzo wiem o czym miałabym dyskutować .
Czarodzieju jeśli posiadasz zdolności potocznie nazwane "paranormalnymi" to cóż powiedzieć, aby nie przeszkadzało Ci to w normalnym życiu i funkcjonowaniu.
Wiem , że niektórzy ludzie takie mają i wierzę , że tak jest , nie muszę tego rozkładać na czynniki pierwsze .
Wierzę również w to , że są wśród nas wampiry energetyczne , są i tacy którzy posiadają wręcz "magiczne" zdolności manipulacyjne - w takich
sytuacjach to tylko uważać na siebie.
Może jestem zbyt ograniczona żeby znaleźć płaszczyznę do dyskusji - przepraszam :)
Bibi :kwiat:
dzięki pięknie za ten głos, za Twoje zdanie, za opinię...bo już jest jakiś przyczynek do wymiany zdań, dyskusji...super :serce: zapewne odniosę się do Twojego posta, bo jest jak" strzał między oczy", :D

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 17 mar 2023 15:42
autor: Kleinehexe
broniąc kogoś przeciw większości, trudno jest być TOLERANCYJNYM...
Oj, tak! O ile wówczas jestem w stanie powstrzymać obelgi, które cisną się na usta, o tyle ironii czy sarkazmu nie umiem często utrzymać na wodzy. :roll:

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 17 mar 2023 20:24
autor: Czarodziej
wróćmy do Polańczyka...
Czarodziej pisze: 15 mar 2023 06:39
Czarodziej pisze: 13 mar 2023 19:09 ..sytuacja w podobny sposób powtórzyła się, przed obiadem kolejnego dnia...wtedy byłem PEWIEN , że coś dziwnego się dzieje i dotyczy to mnie
trzeciego dnia znów, poczułem na sobie jej wzrok... :? zrobiłem to...spokojnie z uśmiechem podszedłem do tej pani, przedstawiłem się i zapytałem po prostu czy my się znamy? patrząc na jej twarz( próbowałem być może odczytać coś z jej mimiki..) , która próbowała ukryć lekkie zmieszanie, usłyszałem - NIE , nie znamy się... a czemu Pan pyta?...padło...no i teraz , w dziwnych słowach coś tam zacząłem opowiadać, jak to mi się wydaje, że niby mnie Pani ustawicznie obserwuje, no i pomyślałem, że może się znamy, a ja Pani nie pamiętam... ;) Uśmiechnęła się z lekka...i teraz Ona, niezdarnie próbowała mi odpowiedzieć, na jasno postawione pytanie...klucząc w słowach w pewnym momencie wypaliła...Czy ma Pan coś wspólnego z szeroko pojętą PARAPSYCHOLOGIĄ???? Ja pindolę, stałem jak WRYTY, oczy jak stare pięć złotych ,szok, szok, szok, :shock: :shock: :shock: w tej chwili , pomyślałem,.." robi sobie ze mnie jaja i wkręca mnie, ktoś jej powiedział o moich różdżkach, albo mnie gdzieś widziała jak to demonstrowałem...o żesz matko i córko.." ..ale, po chwili dodała -" jestem Absolwentką Uniwersytetu Jagiellońskiego, ukończyłam tam Psychologię , również policealne Studium Psychotroniki....interesuję się, szeroko rozumianą parapsychologią.... :D

normalnie , jak spotyka mnie coś dziwnego od razu dostaję gęsiej skórki...wtedy aż mnie wzdrygnęło... :roll: :roll: :roll: :shock: :shock: :shock:


w słowach trudno mi oddać cała tą sytuację...ale tak jak umiem i pamiętam , opisuję....
i mogę śmiało przyznać, to spotkanie , zaliczam do tych, ważnych, DZIWNYCH zjawisk, spotykających mnie, a których nie rozumiałem i nadal często nie rozumiem...a w Polańczyku nastąpiła hehehe, kulminacja tych zjawisk :lol: :lol: :lol:

cdn.
..jak udało mi się złapać oddech, znów zapytałem : Czy mnie na pewno nie zna? I czy się ze mnie nie nabija? dodałem, że z parapsychologią nic mnie nie łączy, bynajmniej nic o tym nie wiem...co najwyżej mam takie niby cudaczne zdolności, sztuczki bo tak to nazywam ... i w skrócie jej opowiedziałem o tej sztuczce " z diagnozowaniem ręką" oraz o używaniu drutów do oznaczania mediów w ziemi itd. ...widziałem, jak na jej twarzy rysuje się wesołość, teraz to wiem - uśmiechała się z mojej niezdarności w opisie tych "sztuczek"...powiedziałem jej , że mnie zaciekawiła, bo czułem jej wzrok na sobie...i zapytałem, czy mogłaby mi to wyjaśnić? potwierdzić? zaprzeczyć? ...Pani powiedziała , że chętnie mi to wyjaśni , jeżeli mam taka chęć..i podała nr pokoju :oops: powiedziała, bym wpadł po obiedzie....wracając do swojego towarzystwa, nie muszę dodawać, byłem z tego powodu beką, jaką mieli kumple ze mnie...od razu zobaczyli hahahahah jakiś sanatoryjny romans , młodego jurnego 40 kilkulatka z dużo starszą osobą... :roll: :oops: :lol: :) a jak dodałem , że po obiedzie nie idę z nimi...to już w ogóle był rechot nieziemski...

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 18 mar 2023 08:23
autor: Bibi2
[...] myślę, że zło istnieje w każdym z nas, sztuką jest , aby go nie wydobywać z siebie na powierzchnię, trzymać schowane głęboko, by nikomu nie szkodziło...nie zawsze się to jeszcze mi przynajmniej udaje, ale próbuje... :)


Sama nie wiem co tu powiedzieć, trochę to przerażające , to tak jakby schować skarb głęboko w szafie, a od czasu do czasu wyjmować i radować się z posiadania. Życie pokazuje , że wcześniej czy później to ukrywane zło uwalnia się i wychodzi na wolność i sieje zniszczenie. Przykładu nie trzeba daleko szukać , tu na forum dobrze się ma :( , bez wskazywania nicka .
W dzisiejszych czasach każde zachowanie można nazwać jednostką chorobową , wszystko można wytłumaczyć , a tak czysto po ludzku trudno zaakceptować .
Takie moje poranne reminiscencje :oops:
B.

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 18 mar 2023 10:12
autor: Kleinehexe
Bibi2, teraz ja nie rozumiem Ciebie. Czemu zło porównujesz do skarbu? Skarb to dla mnie coś cennego, zło tym nie jest, myślę, że dla Ciebie też.

Ten cytat pasuje tu idealnie:
"W każdym z nas kryje się mroczna studnia, która nigdy nie wysycha. Pijemy z niej jednak na własne ryzyko. Bo woda w tej studni to trucizna".
Stephen King "Baśniowe opowieści"

Zło jest w nas i rzeczywiście wyłazi, czasem nawet wtedy, gdy tego nie chcemy. Świadczy o tym, że nad nim nie panujemy, że to nasze ego rządzi, a nie nasza świadomość. Najczęściej nie my kontrolujemy gniew, a gniew kontroluje nas i jeszcze nazywamy to odwagą. Doprawdy???
Nie chcę, by ego miało całkowitą władzę nade mną. To jest dopiero sukces, umieć odpuścić, zaakceptować to co nieakceptowalne. Bardzo bym chciała osiągnąć taki poziom i podejmuję próby, wierzę, że z czasem się uda, uwolnię się i poczuję ulgę. Bo przyznajcie, czy obcowanie z gniewem przynosi ulgę, błogi spokój, daje szczęście??? Czy też truje jak woda z tej studni zła, równo wszystkich, którzy się nią raczą???

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 18 mar 2023 11:12
autor: Czarodziej
Bibi2 pisze: 18 mar 2023 08:23
[...] myślę, że zło istnieje w każdym z nas, sztuką jest , aby go nie wydobywać z siebie na powierzchnię, trzymać schowane głęboko, by nikomu nie szkodziło...nie zawsze się to jeszcze mi przynajmniej udaje, ale próbuje... :)


Sama nie wiem co tu powiedzieć, trochę to przerażające , to tak jakby schować skarb głęboko w szafie, a od czasu do czasu wyjmować i radować się z posiadania. Życie pokazuje , że wcześniej czy później to ukrywane zło uwalnia się i wychodzi na wolność i sieje zniszczenie. Przykładu nie trzeba daleko szukać , tu na forum dobrze się ma :( , bez wskazywania nicka .
W dzisiejszych czasach każde zachowanie można nazwać jednostką chorobową , wszystko można wytłumaczyć , a tak czysto po ludzku trudno zaakceptować .
Takie moje poranne reminiscencje :oops:
B.
a tam zaraz na forum... ;) nie mylmy ZŁA ze złośliwościami.. ;) wszystko można wyskalować, to cecha indywidualna...mam coś wspólnego z Kleinehexe po za tymi " dziwnymi rzeczami" ;) , staram bronić się sarkazmem, ironią... :lol: bo idea nadstawiania 2go policzka się u mnie przewartościowała, jak każdy mam słabości, dobre i gorsze dni...ale....kiedyś dawno temu , byłem może nie złą, ale łobuzowatą osobą ....i może sam to ze swojego punktu oceniam zawyżając, ale się zmieniłem, znacznie !!!! jako człowiek, do ideału nie dam rady chyba , ;) :lol: i to wszystko ma , musicie mi uwierzyć, związek z tym co odkrywałem powoli w sobie, co inni mi odkrywali, nie umiem tego opisać słowami...ale, to tak , jakbym czuł jakiś wewnętrzny głos, siłę??? która mnie do tego namawia , inspiruje...ech...trudne sprawy ... :lol: :lol: :lol: do opisania, taką łagodną siłę...nie wytłumaczę...ale również jak Kleinehexe, analizuję i lubię analizować to co mnie spotyka, dotyka..choć wtedy dawniej traktowałem to na zasadzie, jest bo jest , ot "sztuczki" :lol: :lol:

o tym , że jest jakaś ciemna, mroczna siła lub coś niezdefiniowanego ,co my nazywamy ZŁEM napiszę , ale później, bo jestem o tym przekonany !!! miałem z tym do czynienia 2 razy... :evil: raz w lesie, w Borach Tucholskich a drugi raz w opuszczonym kościele w Dąbiu...(Wielkopolska)

dzięki Bibi za to , że zabierasz głos, dyskusja jest bardziej ciekawa, inspirująca :kwiat:

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

: 18 mar 2023 12:54
autor: Czarodziej
Bibi2 pisze: 17 mar 2023 10:53 Czarodzieju jeśli posiadasz zdolności potocznie nazwane "paranormalnymi" to cóż powiedzieć, aby nie przeszkadzało Ci to w normalnym życiu i funkcjonowaniu.
no właśnie...zaraz o tym napiszę... ;)
Bibi2 pisze: 17 mar 2023 10:53 Wiem , że niektórzy ludzie takie mają i wierzę , że tak jest , nie muszę tego rozkładać na czynniki pierwsze .
Wierzę również w to , że są wśród nas wampiry energetyczne , są i tacy którzy posiadają wręcz "magiczne" zdolności manipulacyjne - w takich
sytuacjach to tylko uważać na siebie.
a ja nigdy jakoś nie wierzyłem, musiałem"dotknąć, zobaczyć, przeżyć" by uwierzyć...teraz to się zmieniło...
co do wampirów energetycznych i manipulantów - nic dodać, masz rację. :!: