Poszłam w ślady Andiego,i moje prasowanko też czeka na lepsze czasy

,nawet wstyd przy takiej
pogodzie prasować

....poczekam na deszczyk
Oho...to dopiero Bożenka dzisiaj drętwotę rąk będzie miała ciemną nocką
Nie dość,że heblowała po dywanie,to jeszcze dzwigała .....ale co tam,dywanik czysty będzie
No nie dostaję recepty na maila Bożenko....myślę,że z prywatnego gabinetu,to nawet lekarzowi nie chciałoby się bawić
w taką formę.Tak jak pisałam,dostałam na 12 m-cy kody z datami wykupienia i lekarz powiedział,że nie chce mnie
oglądać przez najbliższy rok,no chyba,że coś by się działo.Nie ukrywam,że byłam zadowolona z takiego stanu rzeczy,
bo jakby nie było jest to oszczędność kasy,....naciągacz toby kazał co miesiąc czy dwa na wizytę przyjeżdżać
A leki,chociaż mam na nie kody,to niestety nie mogę wykupić wcześniej,muszę trzymać się dat.
Przykład.... z dwoma lekami mam problem,bo są z nimi braki na hurtowniach i ciężko je dostać.....raz przy mnie
pan w aptece sprawdzał hurtownie i znalazł 6 opakowań jednego leku i je od razu zamówił.....one zostały dostarczone
do apteki,ale ja tych 6-ciu opakowań na raz nie mogłam wykupić,one na mnie czekają w aptece,ale co m-c trzeba po nie
iść .Ten drugi lek od półtora miesiąca jeszcze do apteki nie dotarł,bo na hurtowniach braki

w takim wypadku wchodzę
na stronę
KtoMaLek i szukam,która najbliższa apteka ma na stanie....zamawiam i jadę
Trochę się rozpisałam,ale tak to wygląda w moim przypadku
