Odczuwam smutek innych , moje "radary" szczególnie wyczulone są na bliskie lub znajome mi osoby.
Po pewnych doświadczeniach nie angażuję się mocno , tak można powiedzieć świata nie zbawię
Dobrego dnia z pozytywnymi wibracjami


no no nie że sie czepiam, ale już widzę jak " tępisz i wypalasz gorącym żelazem" tu na forum...Bibi2 pisze: 18 mar 2023 21:23 Zła nie wolno ukrywać, trzeba je tępić i wypalać gorącym żelazem , bo jak go schowamy to wymyka się w najmniej oczekiwanym momencie .
Oczywiście uczepiłam się sformułowania Czarodzieja dlatego porównałam do skarbu .
W tym przypadku "zło" się ukrywa , udajemy prawego człowieka , a cieszymy się że dotyka kogoś coś niedobrego , to zło daje nam radość . Taki dualizm , prawie jak doktor Jekyll i pan Hyde, chociaż to też nie najlepsze porównanie.
Zgadzam się, każdy ma swoją "czarną studnię" , ja też , tyle , że to co w niej siedzi nie krzywdzi innych , krzywdzi mnie![]()
dobrej nocy![]()
napisałem , że jest , może być w każdym z nas OK, tu się chyba zgadzamy...Bibi2 pisze: 18 mar 2023 08:23[...] myślę, że zło istnieje w każdym z nas,..nie zawsze się to jeszcze mi przynajmniej udaje, ale próbuje...
Sama nie wiem co tu powiedzieć, trochę to przerażające , to tak jakby schować skarb głęboko w szafie, a od czasu do czasu wyjmować i radować się z posiadania. Życie pokazuje , że wcześniej czy później to ukrywane zło uwalnia się i wychodzi na wolność i sieje zniszczenie. Przykładu nie trzeba daleko szukać , tu na forum dobrze się ma, bez wskazywania nicka .
W dzisiejszych czasach każde zachowanie można nazwać jednostką chorobową , wszystko można wytłumaczyć , a tak czysto po ludzku trudno zaakceptować .
Takie moje poranne reminiscencje![]()
B.
trzymać schowane nie UKRYTE, bo zło jest schowane i pragnie sie wydostać, ja go tam nie chowam i tym bardziej nie ukrywam...nie widzę go , choć wiem , że w każdej chwili może spróbować wyjść i mną zawładnąć...staram się tak postępować by nie dać mu szansy, dlatego " nie wydobywać na powierzchnię"...nie wiem, Kleine idealnie to zobrazowała o co mi chodziło i tyle...Ten cytat pasuje tu idealnie:
"W każdym z nas kryje się mroczna studnia, która nigdy nie wysycha. Pijemy z niej jednak na własne ryzyko. Bo woda w tej studni to trucizna".
Stephen King "Baśniowe opowieści"
Zło jest w nas i rzeczywiście wyłazi, czasem nawet wtedy, gdy tego nie chcemy. Świadczy o tym, że nad nim nie panujemy, że to nasze ego rządzi, a nie nasza świadomość. Najczęściej nie my kontrolujemy gniew, a gniew kontroluje nas i jeszcze nazywamy to odwagą. Doprawdy???
Nie chcę, by ego miało całkowitą władzę nade mną. To jest dopiero sukces, umieć odpuścić, zaakceptować to co nieakceptowalne. Bardzo bym chciała osiągnąć taki poziom i podejmuję próby, wierzę, że z czasem się uda, uwolnię się i poczuję ulgę.

no właśnie...z tym mam problem, (pocieszę CięKleinehexe pisze: 18 mar 2023 23:50Bardzo chętnie, bo lubię się spierać, ale rzuć jakiś kamyk niezgody.kurna , napisz coś , z czym się nie zgodzę, plisss![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()

teraz napiszę coś, moim zdaniem ważnego....Kleinehexe pisze: 18 mar 2023 23:57Bardzo to jest ciekawe co piszesz. O energiach wiem niewiele, coś nie coś o czakrach, ale praktyka niestety w tym zakresie u mnie mikra . Jedyne co znam z własnego doświadczenia to to, że osoby, które długotrwale noszą w sobie złość, żal, nienawiść, gniew, nawet jeśli jest on uzasadniony, mają energię o niskich wibracjach. Odczuwam to na sobie fizycznie. Przebywając w bliskości takich osób czasem wręcz czuję ból, przeważnie odbiera mi to siły witalne i normalnie staję się słaba. Nie potrafię im pomóc, choć próbowałam. Myślałam, że skoro sama wyrwałam się z mroku, gdzie panował bezbrzeżny smutek i bezsens istnienia, to mogę pokazać tę drogę innym, ale chyba każdy na swoją. Dlatego tak dużo piszę o odpuszczaniu, o pozbywaniu się negatywnych emocji, jestem jednak mało przekonująca, chyba coś robię nie tak, albo każdy sam musi do tego dojść? Zresztą, wiem jedno, świata nie zmienię, ale mogę zmieniać siebie, a zmieniając siebie zmieniam po części świat.Czarodziej pisze: 18 mar 2023 13:38 cd.
Pani powiedziała mi dlaczego ją zaciekawiłem....(kolejne czary-mary, z cyklu gdzie jest lekarz?)
stojąc w tej grupie zobaczyła , że moja AURA!!!!![]()
jest znacznie, znacznie szersza, od tych które otaczały resztę towarzystwa, spytała czy wiem co to jest AURA i dodała z uśmiechem, " nie mylić z aureolą" bo te maja tylko święci "
coś tam wydukałem o Aurach, bo coś gdzieś tam kiedyś czytałem..kontynuując, dodała , że właściwie to mocno ją poruszył , jak to ujęła "zły, zgniłoszary odcień ,zwiastujący bardzo poważne problemy zdrowotne..."
i co??
czy leci z nami pilot??![]()
![]()
znowu długa rozmowa, dla mnie szok....sam sobie robiłem krzywdę, zbierając " złą energię" w tych pokazach sztuczek z ludzi ściągałem na siebie...
"zła energia" spowodowała ogromne osłabienie mojego organizmu, chorobę w dawce wielokroć zwiększonej...nieźle, co..? zrozumiałem , teraz, dlaczego przez prawie ostatni rok nie spałem i wszystko było jednym bólem....![]()
![]()


Obawiam się, że to nie zadziała. Już pisałam, że lubię rzeczy dziwne i dziwniejsze.im więcej będę opisywał tym będzie hmmm, dziwniej???, dziwacznie ???

I tu się do końca z Tobą nie zgodzęteraz napiszę coś, moim zdaniem ważnego....
zaczynając swoja pisaninę, miałem generalnie zamiar opisać (objaśnić, opowiedzieć???) właśnie TYLKO o - hmmm??? energiach??? sytuacjach ???, czy jak to byśmy tego nie nazwali czymś podobnie definiowanym, czymś co jest , co przeczy nauce fizyki, chemii i innym naukom, a czego w tej chwili my jako ludzie nie jesteśmy w stanie zmierzyć


ty czytasz w myślach moich...na sam koniec moich opisów , zamierzałem dodać, że wiekszość z tych " dziwnych rzeczy" może tłumaczyć fizyka kwantowa...Kleinehexe pisze: 19 mar 2023 22:51I tu się do końca z Tobą nie zgodzęteraz napiszę coś, moim zdaniem ważnego....
zaczynając swoja pisaninę, miałem generalnie zamiar opisać (objaśnić, opowiedzieć???) właśnie TYLKO o - hmmm??? energiach??? sytuacjach ???, czy jak to byśmy tego nie nazwali czymś podobnie definiowanym, czymś co jest , co przeczy nauce fizyki, chemii i innym naukom, a czego w tej chwili my jako ludzie nie jesteśmy w stanie zmierzyć, bo owszem klasyczna fizyka, newtonowska nie ogarnia tematu, ale fizyka kwantowa zaczyna już wiele tłumaczyć.
Wiemy to już od dawna, że wszystko zbudowane jest z atomów, trochę później odkryto, że 99% atomu to pusta przestrzeń. To bardzo ciekawe, gdyż oznacza to, że wszystko co nas otacza tak naprawdę jest pustką, iluzją.Pozostały 1% atomu ciężko nazwać materią. Mówiąc w wielkim skrócie ten 1 % to porcje energii. Idąc dalej możemy stwierdzić, że świat jest dynamiczną całością energii. Wszyscy więc jesteśmy jednym.
Gdy dodamy kolejne odkrycia fizyki kwantowej, udowadniające, że obserwator, a właściwie jego oczekiwania, intencja ma wpływ na zachowanie fotonów, to nagle magia staje się nauką, bo to oznacza, że mamy wpływ na tę energię, a więc na cały świat.
![]()
Uważam, że największym błędem dzisiejszych czasów jest rozdzielanie świata nauki od duchowości. Moim zdaniem powinno się łączyć te dwie sfery, a wtedy przyszłoby zrozumienie.![]()
