Witaj Ulanie ,nie to tak nie funkcjonuje .Ja w KZ popełniłam kiedys błąd i po odesłaniu mnie do burmistrza poszłam do Niego.Nie teraz powołuje się na ustawę i to jest gminy problem,bardzo proszę niech pozywa mnie do sądu.W Kołobrzegu jak pani przełozona chyba pielęgniarek (nie pamiętam już kim była ta osoba) powiedziała na spotkaniu z turnusem publicznie o obowiazku wniesienia opłaty ,też zapytałam publicznie ,dlaczego nie mówi uczciwie kto tej opłaty nie powinien wnosić ,dlaczego nieeelegancko ukrywa przed kuracjuszami przepisy?Była konsternacja i uwaga, że jak nie powinnam to zaprasza mnie do pokoju z dokumentem o którym to powiedziałam .Kiedy tam poszłam ,powiedziała wprost ,że oczywiscie powinnam przyjść przedłozyć dokument zwalniający mnie z opłaty ,ale nie musiałam na forum publicznie.No i znów się zdenerwowałam i powiedziałam grzecznie co myslę o takim ich zachowaniu.
Ulanie mnie nie obchodzi ,kto w kolejce do recepcji płaci.Ja nie płace ,mówię to grzecznie i niech sobie z tym robią co chcą ,to nie jest mój problem.My Polacy mamy jeszcze takie kompeksy zaszłości z poprzedniego ustroju,że boimy się konsekwencji nawet wtedy jak wiemy że prawo nas ochroni.Trudno się nam dziwić,ale trzeba to przełamywać ,znać prawo gdy sprawa nas dotyczy i nie ulegać.Zobacz jest karta praw pacjenta np ,kto tak naprawdę jak kładzie się na łózko szpitalne zna jej treść i wie co wolno lekarzowi ,personelowi a czego nie wolno ? O może 1 procent z nas.Tak mozna by mnozyć i mnożyć przykłady.I tak się nas oszukuje w towarzystwach ubezpieczeniowych w kancelariach komorniczych etc.Wystarczy obejrzeć programy reporterskie.Dlatego drukujmy sobie przepis o tej nieszczczesnej opłacie miejscowej i po prostu dołączajmy do dokumentacji.Nie dajmy się już poniżać w każdej sytuacji i ograbiać z nawet drobnych kwot.
Miłego dnia życzę
