Strona 3 z 6

Re: Wysowa Zdrój 26.11.2019

: 17 lis 2019 20:28
autor: Bart40
Goralburger w knajpie kololo sklepow - polecam,gofry przy "muszli" i oczywiscie wizyty u Marka co hanys potwierdzi z pewnoscia :)

Re: Wysowa Zdrój 26.11.2019

: 18 lis 2019 11:49
autor: tyszanka79
Bart40
Masz całkowitą rację, Mareczek obowiązkowo :)

Re: Wysowa Zdrój 26.11.2019

: 18 lis 2019 18:47
autor: forumowicz
Bart40 pisze: 17 lis 2019 20:28 Goralburger w knajpie kololo sklepow - polecam,gofry przy "muszli" i oczywiscie wizyty u Marka co hanys potwierdzi z pewnoscia :)
hanys potwierdza:)
no i jak kondycja pozwala to w piwnicy instytutu jest kręgielnia, wprawdzie jeden to nieczynny ale na drugim można na maszynie ustawić do 8 osób i jeśli kondycja pozwala zdrowo sie kulą namachać za pare złociszy. Co jeszcze w samej Wysowej? Na dole we wsi lokal Dziurnówka i druga knajpa naprzeciwko. A tak nawiasem mówiąc ja tam byłem już trzykrotnie i raz prywatnie na kwaterach i czas mi tam tak zapingala ze choć to dziura na końcu swiata (jak moja wieś w lesie) to wszystkiego nie odwiedziłem. Jak sie dobierze zgrana ekipa ludzi to nie ma czasu na łóżku usiąść a do pokoju sie wlatuje w biegu żeby sie przebierać, wykąpać i znów w biegu z niego wybyć by wrócić po to by sie wyspać.
Prosty przykład z ostatniego turnusu. dzień wyglądał zwykle tak:
pobudka,śniadanie i zabiegi, obiad a po nim zabiegi ale już w biegu bo o 14:30 czekał przewodnik Piotr i ruszał z grupą na wycieczkę. Powrót do ośrodka na kolację (i relaksacje które czesto były ok 18) i znów biegiem do pokoju szybka kąpiel,ogarnianie sie "strojenie" i wypad na wieczorek do Instytutu do Marka lub na duża salę. Powrót z baletów i sen.. A to wszystko na trzeźwo bo od lat nie piję alkoholu. A grupka sie dobrała taka ze większość też nie potrzebowała sie "znieczulać" by sie dobrze bawić więc nasza siódemka bawiła sie zaje...fajnie. Nawet w weekendy sie umawialiśmy i razem na dwa auta robiliśmy zrzutkę i szlajaliśmy sie po okolicach..
Ja, My tam dosłownie nie mieliśmy czasu dłużej usiaść na tyłku ani na nude ani nawet nie mieliśmy czasu żeby sie bez celu pałetać po Wysowej i marudzić. :)

Re: Wysowa Zdrój 26.11.2019

: 18 lis 2019 19:40
autor: Bart40
hanys - ping pong dopiero wyciska 7 poty po okolo 2 h :) bo tam na dole duszno a nabiegac i nawyginac sie trzeba :)

No i tak jak piszesz - jak jest ekipa to i czasu na sen brakuje (nie raz byly ciche schadzki do 2-3 nad ranem :) ) a sniadanie 7:45 i jeszcze przed obowiazkowa kawa i fajek na palarni :)

Re: Wysowa Zdrój 26.11.2019

: 19 lis 2019 07:42
autor: sztani
Główna bolączka to o tej porze w Wysowej po południu jest ciemno zresztą jak wszędzie w Polsce .Pozostają weekendy .W soboty zabiegi do poludnia ale nie zniechecam :) :

Re: Wysowa Zdrój 26.11.2019

: 19 lis 2019 10:04
autor: Marcin1988
no niestety dzień krótki, mam nadzieje że sie nie zanudzę :P

Re: Wysowa Zdrój 26.11.2019

: 19 lis 2019 15:55
autor: Bart40
W razie nudy lepiej zabrac lapka albo ksiazki,choc zwykle karty moga milo zajac czas byleby ludziska dopisali. Ja prawdopodobnie jade tam znow styczen-luty (czekam na skierowanie,do zus dzwonilem i tak mnie poinformowano o terminie i miejscu) wiec napewno lapka zabiore

Re: Wysowa Zdrój 26.11.2019

: 19 lis 2019 23:16
autor: Marcin1988
bez lapka i tel to nie wyobrazam sie tam ruszać:P

Re: Wysowa Zdrój 26.11.2019

: 20 lis 2019 12:15
autor: Andrzej1958
Nudy - wszystko zależy od towarzystwa. Byłem w Wysowej, co prawda w lecie i nie nudziłem się. Jechałem przygotowany na różne ewentualności. Miałem książki w formie papierowej i elektronicznej, na laptopie kilka filmów. I co? Żadnego filmu nie obejrzałem, może przeczytałem jeden rozdział książki. Nie było czasu.

Re: Wysowa Zdrój 26.11.2019

: 20 lis 2019 18:35
autor: forumowicz
Ja podobnie jak Andrzej. Jadąc pierwszy raz do Wysowej zabrałem ze sobą gratów a gratów. Czytnik Ebook bom rasowy mol książkowy, laptop i smartfon. i co? Czytnik odpaliłem raz a laptop pare razy sie przydał. Jadąc w tym roku już nie brałem nic z tych rzeczy poza smartfonem no i jak moja ślubna mnie odwiedziła to dowiozła mi pare rakietek do ping ponga. Pewnie gdybym nie trafił na zajefajnych ludzi to bym musiał czas spezać z elektornicznymi zabawkami ale miałem to szczescie trafiać na mega towarzystwo i tych zabawek nie potrzebowałem. Zamiast nich wolałbym żeby doba miała tam ze 35 godzin