Witajcie. Już tydzień od zakończenia turnusu i można na chłodno napisać.
Zabiegi jak wszędzie ,obsługa dwoi się i troi aby bylo ok. Niestety jest ich stanowczo za mało . Jedna osoba ma pod sobą zabiegi mokre ,kąpiele a na dokładkę inhalacje . lub prądy i inhalacje. oszczędności na personelu. Sprzątanie co dwa dni (po łebkach) trzeba przypominać o wymianie ręcznika i czekać bo Panie (z całym szacunkiem) starają się ale też mało.Balkony -trzeba uważać aby z sufitu na głowę nie spadł kawałek betonu. nie remontowane chyba od powstania więc sypie się. barierki nie pomalowane, a szyby zbrojone popękane i tylko druty trzymają całość ..cud ,że jeszcze nie było wypadku. pokoje i korytarze odnowione a i miejsca w szafach wystarczy . Choć sam wiele razy bylem z ZUS to teraz cieszyłem się ,że akurat 2 tygodnie kiedy byłem prewencja miała wolne

. Nie jestem malkontentem ale 50% kuracjuszy z ZUS to myli pobyt rehabilitacyjny z pobytem rozrywkowym .(Coś się kończy i trzeba jechać bo wysyłają)miałem dowód kiedy Panie przyjechały dzień wcześniej i pół nocy ostra "gadka" bez zwracania uwagi ,że ktoś za ścianą próbuje zasnąć. Nie zauważyłem aby były obchody pielęgniarek po 22.00
Posiłki przez ostatni tydzień już były ok. Szacunek dla Pań kelnerek i z kuchni bardzo sympatyczne i pomocne . Podziwiam i dziękuję. Stołówka duża ale nigdy nie była pełna , posiłki na trzy tury.
DO KIEROWNICTWA- aby nie było przeciągów na sali(sam siedziałem koło otwartego okna) zamontować proste żaluzje i okna zamknąć bo nie idzie wytrzymać zwłaszcza do obiadu. odniosłem wrażenie ,że personel bardzo bał się pani dyrektor. We mnie też nie zrobiła dobrego wrażenia)
Parkowanie dla osób z kartą za darmo .kłopot tylko z miejscami parkingowymi lub osobami które nie chciały zapłacić za miejsce postojowe i stawały pomiędzy jedną a drugą stroną parkinu . Ciężko było czasami wyjechać , wyjeżdżając na swoim miejscu stawiało się pachołka z pobranego z recepcji. w końcu i ich zabrakło bo każdy jak wracał pakował do bagażnika .Lodówek mało i musiałem interweniować u dyrekcji . mam leki które muszą być w chłodnym miejscu a latanie do dyżurki kilka razy dziennie nie budziło entuzjazmu. Lodówka -4 złote za dobę. TV podstawa programowa a osoby komercyjne za darmo. W ramach obowiązkowego K.O. była wycieczka do Dukli .(tu się wysilili) . Trzeba zwracać uwagę na fakturę końcową gdyż pomimo dopłaty z PFRON ani słowa pisanego ,że PCPR (PFRON)dołożył się do wyjazdu . Po powrocie musiałem interweniować w Sanvicie . Faktura to faktura i zmian nie można robić (korekta finansowa tak) Byly sumy podane ale to tak jak bym sam za wszystko płacił . jakoś się udało bo do firmy wysłalem kopię którą wcześniej otrzymałem z PCPR o dopłacie. Mogli by usunąć z korytarzy przy windach stare zniszczone kanapy bo robią smutne wrażenie.
Budynek znajduje się wysoko i podejście dla mnie ciężkie + pogoda nie do wytrzymania (słońce i dla mnie brak przyzwyczajenia organizmu do takiego klimatu) Pogoda generalnie na szóstkę tylko trzeba było się przyzwyczaić do niej (Ja morze a tu Beskid Niski )
Przyznam ,ze przydał by się remont elewacji na wzór Górnika nieco wyżej. Myślę ,że za sumę około 2400 złotych można znaleźć lepszy ośrodek ( nie dodałem klimatycznego bo nie wszędzie takie pobierają . Jeśli ktoś ma jakieś pytania to odpowiem .
Szkoda Alkoholik ,że się rozchorowałeś .
Adiutantka Tobie też dziękuję za opis o który bardzo prosiłem a na zapewnieniach się skończyło . podałaś numer swój do wysłania fotek dla mnie ale zaraz zablokowałaś mnie .Nie było szansy aby się skontaktować (dziecinada) Ostatecznie pobyt udany dzięki okolicy bogatej w zabytki wszelkiego rodzaju. na pewno do Sanvitu nie pojadę , ale to moje subiektywne odczucia .A może w tych czasach jestem zbyt wymagający
Andy udało mi się kupić w polecanej Piekarni chlebek na zakwasie . Pozdrawiam Forum