Zacznę od warunków mieszkaniowych a więc pokój ok , jest spora szafa ,szafka ,wiszący TV za darmo dla osób z PFRON. przyznaję ,że brak czasu na oglądanie (i dobrze) Mieszkam nad wyjściem (dachem ) z basenu i trzeba zamykać okna na noc
Wyżywienie fatalne tak inaczej nie można nazwać .mam dietę cukrzycową więc musi być chudo ale z głową.
Myślę że brak dobrego dietetyka albo nie ma go w ogóle .porcje mizerne ,3 plasterki wędliny , ziemniaki z marchewką suche (przewaga ziemniaków)nie jadalne . można by dodać odrobinę jogurtu ale to koszt. obiad przykładowy : zupa baza bo dzisiaj skrawek kalafiora a wczoraj brokuła .drugie danie makaron świderki suchy do tego łyżka twarogu chudego .życzę smacznego
Zabiegi jak wszędzie szału nie ma to co w ośrodku u mnie.Sympatyczne fizjoterapeutki pracujące na maxa .Obsługuje jedna osoba i zabiegi mokre i inhalacje,podziwiam . jest basen ale nie korzystam z racji choroby.
Duży plus to okolica gdzie rezygnując z kolacji(czasami) zwiedzam a region przebogaty w atrakcje historyczne i budowlane, drewniane(cerkwie , kościoły )
Park w Iwoniczu przepiękny można posiedzieć ale z tym już trudno. Może ktoś się oburzyć lub obruszyć ale ta wszędobylska muzyka zwłaszcza na Placu Dietla nie napawa przynajmniej mnie spokojem czy optymizmem . Nie każdy lubi B.głośną muzykę a do parku przychodzi odpocząć .Współczuję też pewnie nie wszystkim takiego dudnienia osobom z pobliskich obiektów. Tak już jest ,że jedni traktują swój przyjazd jako chęć odpoczynku a inni rozrywki (bez obrazy)Kocham muzykę (sam gram)ale nie wszędzie i o każdej porze.Wieczorkiem też po gorącym dniu ciężko pobyć na balkonie bo z każdej strony muzyka z knajp gdzie są wieczorki.Proszę nie myśleć ,że jestem starym dziadygą któremu wszystko przeszkadza ale powinien panować kompromis. Wszystkim którzy wybierają się do Iwonicza chętnie służę swoimi subiektywnymi spostrzeżeniami. jestem z nad morza i wiem jak to u nas wygląda
Pozdrawiam ,dzisiaj Przemyśl a jutro Mała Pętla Bieszczadzka. czas ucieka .Pozdrawiam Forum
c.d.n.



