Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Ja dzisiaj dodzwoniłam się dwa razy,zwrotów nic ,ale ten NFZ funduje nam stresy ,każda z nich mówi co innego i że przydziały w kolejności a tu jedni z listopada a tu grudzień trudno uwierzyć.
Bożenko... ich celem chyba jest, aby na każdy telefon za każdym razem udzielać innych odpowiedzi. Może boją się, że kuracjusze są inteligentniejsi od nich i udzielając prawdziwych odpowiedzi kuracjusz będzie w stanie obliczyć sobie termin wyjazdu. Wierzcie mi, mój znajomy składając wniosek był w kiepskiej formie i musiał jechać z opiekunem. W ubiegłym roku, gdy przyszedł termin wyjazdu okazało się ze może już jechać sam, poza tym jedno z nich musiało zostać aby zając się mama. Poszli do NFZ (wielkopolskie) a tam niespodzianka. Zapytano w jakim terminie chcą jechać, w efekcie zona jako nauczycielka wybrała sierpień Kołobrzeg a on październik Połczyn Zdroj. Az trudno uwierzyć, że to ta sama Polska.
Gosiu ja też miałam miłe zdarzenie na Kopcińskiego.Trafiłam na bardzo sympatyczną urzędniczkę.To ona wytłumaczyła że zwroty trafiają do innego budynku , gdzie interesant nie ma bezpośredniego dostępu i tylko kontakt telefoniczny, dała do zrozumienia że jak tzw. chodliwe miejscówki są zwracane dość wcześnie to idą do normalnej puli i ludzie z kolejki dostają skierowania na 3 tyg. przed wyjazdem i że te fajne zwroty to termin do wyjazdu krótki , to ona uświadomiła nam że mimo że mamy napisane 20 miesięcy to trzeba się liczyć z wyjazdem listopad a najwcześniej pazdziernik.Więc mimo że też tak jak Wy Dziewczyny składałam na początku grudnia 2015 r to już 6 marca zakończyłam kurację .Na początku roku było sporo zwrotów a nam jeszcze zależało na podwójnych więc powiedziała że na wiosnę i lato mamy marne szanse , co niestety się sprawdza.Kiepsko nawet upolować pojedynczy zwrot.Zdarzają się i tam ludzie nie tylko z nazwy.Może i nam się też uda trafić na ludzkiego człowieka a jak nie to Dziewczyny umawiamy się w samo południe pod NFZ i niech się boją
Elu, masz rację spotykamy się przed budynkiem i ruszamy do dzieła . W grupie siła A ja bylam dziś na działce, ale grilla nie rozpalałam. Musiałam pomóc mężowi przy wyrywaniu chwaściorów. On w styczniu miał zawał, więc muszę o nie dbać. Pozdrawiam
Elu, ja skłądając w grudniu miałam nadzieję, że wreszcie wyjadę, jak człowiek, w miesiącach wakacyjnych. Wszystkie moje wyjazdy, które do tej chwili zaliczyłam, to albo marzec albo pażdziernik-listopad. Jeden, jedyny raz (było to moje pierwsze leczenie rehabilitacyjne) w 2006r. trafiłam w czerwcu do Kamienia Pomorskiego. Pozostałe do południe Polski. Chyba,że jadę prywatnie, ale to zupełnie inna bajka.
Dziewczyny,ja liczyłam na wyjazd jak wy latem bardziej na moją wnuczkę,doktorowa namawiała mnie zaraz po szpitalu,ale ja mądrzejsza wyliczyłam grudzień,że będzie okej,a tu masz babo placek z drugiej strony dobrze ,że to lato nijakie to chociaż nie szkoda, za to moje róże pięknie kwitną i cieszą oko.