Taa, bo Ty myślisz, że oni wszyscy mieszkają w namiotach na pustyni, a burze piaskowe są codziennie, przez okrągły rok.

Mężczyźni nie zasłaniają twarzy, jedynie w wyjątkowych sytuacjach, takich np. jak wspomniałeś. Natomiast jeśli chodzi o kobiety to zależy od miejsca /nie zawsze kraju/, najbardziej od wyznania. Ale przede wszystkimi to zasłaniają włosy, a nie twarz. W dużych miastach, w krajach bardziej otwartych, to nawet hidżabu nie noszą.
A zapach, nie ważne czy się myją i czym się myją, kobieta pachnie inaczej niż mężczyzna i kropka.

Widzę, że u Ciebie w szkole zabrakło edukacji życiowej.
Dużo udało mi się dziś zdziałać, cieszę się z tego bardzo.

Szczególnie, że tydzień z napiętym planem, bo zaczynam od środy rehabilitację, trochę wcześniej niż planowano pół roku temu. W ubiegłym tygodniu kobitka zadzwoniła z pytaniem, czy mi to pasuje. A mnie to sporo ułatwia, bo po pierwsze kolejna wizyta, którą miałam w godzinach pracy przesunęła mi się na późniejszą godzinę

i jeden problem mam już z głowy / na drugą też już sobie zwolnienie załatwiłam

, została jeszcze jedna, ale myślę, że tu mi pomoże rodzinna, tylko jeszcze nie dzwoniłam, bo nie mam kiedy

. / Także Wszechu działa na moją korzyść, czasem wystarczy puścić problem swojemu biegowi i nie zamartwiać się.
