Aspołeczne zachowania w sanatorium

Inne tematy okołosanatoryjne, nie mieszczące się w powyższych działach.
forumowicz

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

Post autor: forumowicz »

Dzia_dku!

oczywiście, że dostrzegam ironię Twego wpisu, ale zauważ, że wyrwałeś kawałek mojej wypowiedzi i zmieniłeś jej kontekst.
Zacytowałeś "nie można ich (seniorow) skazywać na zwykłe turnusy sanatoryjne , na których nie do końca sobie radzą i są problemem. (...)"
A gdzie reszta mojej wypowiedzi? napisałam przecież : "Myślę, że dyskomfort odczuwają na takich zwykłych turnusach zarówno współkuracjusze jak i sami seniorzy. "

uważasz, że dla zdezorientowanego seniora przebywanie trzy tygodnie w towarzystwie sprawnych, bawiących się, roześmianych kuracjuszy jest takie komfortowe? że czuje się jak u siebie, tak? rozumiany, oczekiwany, wie co się dzieje dookoła, zupełnie nie czuje się wyizolowany, tak? nie do końca chodziło mi o to, żeby kwaterować oddzielnie bo przeszkadzają, tylko kwaterować oddzielnie, w ośrodkach które potrafią zapewnić lepszą opiekę. Bo przyznasz że w zwykłym sanatorium w dobie oszczędności nie ma tak licznego personelu aby mógł zapewnić należytą opiekę . Na moim ostatnim pobycie sama musiałam "polować" na pielęgniarki jak czegoś potrzebowałam. Więc jak można w zwykłym sanatorium mówić o właściwej opiece dla osób, które wymagają opieki szczególnej?
pominąłeś również inne moje zdanie " nie znaczy że powinny być na nie (czyli na te turnusy) "wpychane" wszystkie osoby o niskim peselu ". To zdanie też jest istotne dla zrozumienia właściwego sensu mojej wypowiedzi.

Nie wiem, ale wydaje mi się, że jak będę już w wieku zaawansowanym i będę potrzebowała czyjegoś wsparcia przy codziennym funkcjonowaniu to raczej będę chciała mieć koło siebie osobę, która jest powołana do niesienia mi pomocy, bo wtedy będę się czuła bezpiecznej a nie tłum obcych ludzi, których nie rozumiem.
Awatar użytkownika
jan19557
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7791
Na forum od: 15 sie 2012 13:01
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 22
Podziękowano: 3 razy

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

Post autor: jan19557 »

Czepiacie się ludzi starszych a ja byłem swego czasu w Stegnie i był tam chłopak około 30 , chodził o kulach a raczej ciągnął za sobą nogi , na wszystkie zabiegi i na stołówkę prowadziła go pielęgniarka lub ktoś z rehabilitantów. Każdy jak mógł mu pomagał a młodzian wieczorem stojąc przy barze nawalony radził sobie sam bez niczyjej pomocy. To tylko człowiek . Może siątki dodawały mu siły? :(
Myślę, że to błędy lekarzy wysyłających ludzi na rehabilitację. Nie powinni kierować ludzi którzy nie radzą sobie na leczenie bez opiekuna a przynajmniej kierować do szpitali sanatoryjnych gdzie owi ludzie mogą korzystać z pomocy personelu zatrudnionego w tym celu. Świadkiem takiej obsługi byłem podczas pobytu w Kardiologu w Nałęczowie. Pielęgniarka przynosiła jedzenie do pokoju a na zabiegi wozili pana leżącego razem z łóżkiem.
Awatar użytkownika
Fionka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 9386
Na forum od: 09 mar 2015 18:09
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 2

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

Post autor: Fionka »

Janie , Sztani plusiki.Tak na marginesie odbiegamy od tematu.To powinno się mieścić w temacie -DYSKRYMINACJA -Ułomni , starcy do miejsc z wieżyczkami :( :( :( :roll: :roll: Powinniśmy zacząć od początku drogi do leczenia sanatoryjnego, czyli lekarzu POZ jak sama nazwa wskazuje podstawowa - zastanów się co i komu wypisujesz :!: :!: :!: Ludzie ze znacznym st. niep. dostają dodatek opiekuńczy , ludzie po 75 roku zycia również , więc jeżeli stan ich zdrowia tego wymaga powinni jechać z opiekunem .Tak jest np. w przypadku dofinansowania z Pefronu przy znacznym st. niep. Pamiętajmy że aspołeczność czyli po prostu chamstwo nie jest wynikiem starości czy też niepełnosprawności.
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

Post autor: darek »

Drodzy Państwo

Drogi Dziadku

Ja nie ironizuję

SAM JESTEM GERIATRYCZNY dla Moich wychowanków nieraz to smutne -ale prawdziwe.

Ja nie chcę tworzyć gett dla Seniorów.

Chcę ,aby wzorem innych krajów dawać im możliwość może i nawet częstszej rehabilitacji -nie tylko w miejscu zamieszkania ale i wyjazdowej.
Wszyscy wiem ,że ,aby sanatorium mogło mieć status sanatoria -musi spełnić wiele obostrzeń musi być tam zatrudniony Lekarz Balenolog czy musza być spełnione inne standardy.

Natomiast turnus rehabilitacyjny nawet organizowany przez PFRON już ma obniżony standard podobnie myślę o Seniorach gdzie większy nacisk kładziony byłby na zatrudnienie Tej wielkiej rzeszy Fizjoterapeutow

Zobaczmy jak ma sie to w Niemczech czy innych krajach nawet jest juz taki program w ...Czechach każdy Senior ma do wykorzystania Voucher na rehabiltację w wysokość kwoty X co roku

Automatycznie odciążone są Sanatoria a zyskują ośrodki tzw sezonowe ile takich obiektów czynnych tylko sezonowo jest w ..Kołobrzegu Ciechocinku Krynicy czy innych miejscowościach nie wspominam już np o Zakopanym czy Wiśle gdzie w okresie tzw posuchy po tzw wysokim sezonie można było by rehabilitować się ??

Sezon dla wielu trwałby cały rok nikłym nakładem finansowym a dodatkowo zmniejszyło by sie tzw bezrobocie

Oczywiście nie zawsze Pesel zachowuje się niejednokrotnie osoba młodsza jest trudniejsza w wspólnym zamieszkaniu niz senior cóz Każdy jest indywidum każdy jest inny
Awatar użytkownika
Dzia_dek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 3613
Na forum od: 26 cze 2013 07:55
Podziękował: 52 razy
Podziękowano: 91 razy

Re: Aspołeczne zachowania poza sanatorium

Post autor: Dzia_dek »

Casandro nic nie "wyrywałem" z Twojej wypowiedzi i nic nie zmieniałem.
Podkreśliłem tylko w niej aspekty dotyczące odizolowania ludzi starszych lub w inny sposób mniej sprawnych,
a do tego niepotrzebne mi fragmenty Twojej wypowiedzi dotyczące dyskomfortu lub innych odczuć psychicznych
oraz zdanie o peselach, które to wg mnie nie ma znaczenia w sensie izolacji osób wymienionych powyżej przeze mnie.
Dlatego własnie pominąłem kilka zdań Twojej wypowiedzi. Popatrz na kolejny fragment Twojego postu:
Casandra pisze:(...)nie do końca chodziło mi o to, żeby kwaterować oddzielnie bo przeszkadzają,
tylko kwaterować oddzielnie, w ośrodkach które potrafią zapewnić lepszą opiekę.(...)
Masło maślane. Nie izolować - tylko izolować. Mało istotne z jakiego powodu, chodzi tylko i wyłącznie
w tym momencie o sam fakt izolacji od pozostałych kuracjuszy. Piszesz "w zwykłym sanatorium", a które jest niezwykłe?
Które obiekty zapewniają opiekę nad osobami wymagającymi szczególnej troski? To tylko pobożne życzenia.
W żadnym obiekcie nie będzie takiej ilości personelu żeby mogła się zająć takim oddziałem. To, póki co,
jest nierealne w naszej rzeczywistości, a wszelkie próby izolacji takich osób od pozostałych kuracjuszy są
moim zdaniem mało ludzkie i takie zachowanie uważam za aspołeczne.
Casandra pisze:Nie wiem, ale wydaje mi się, że jak będę już w wieku zaawansowanym i będę potrzebowała czyjegoś wsparcia przy codziennym funkcjonowaniu to raczej będę chciała mieć koło siebie osobę, która jest powołana do niesienia mi pomocy, bo wtedy będę się czuła bezpiecznej a nie tłum obcych ludzi, których nie rozumiem.
Nawiązując do ostatniego fragmentu Twojej wypowiedzi powiem Ci tak, że potrzebując czyjegoś wsparcia
w codziennym funkcjonowaniu ja wolałbym mieć przy sobie kogoś bliskiego ,a nie kogoś powołanego, który
będzie mi równie obcy jak tłum obcych ludzi i nie liczyłbym na to, że ten powołany Ciebie zrozumie.
U nas jeszcze, w bardzo wielu przypadkach, dobrze się ma powiedzenie: "kogo nie boli, temu powoli".
Na koniec jedno zdanie do Eli.
Wydaje mi się, że pomiędzy chamstwem, a aspołecznością nie możemy stawiać znaku równości.
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

zachowania nie tylko w sanatorium ale i w życiu...

Post autor: jacky6 »

Jak można wnioskować o oddzielne sanatoria dla starzyków skoro praktycznie nie ma szpitali / oddziałów geriatrycznych.
A jeśli są to w śladowych ilościach a załatwienie / pozyskanie skierowania / miejsca graniczy z cudem.
Lekarzy geriatrów jak na lekarstwo.
Po ludzku - już dawno zamknięty został rozdział pod tytułem "rodzina wielopokoleniowa" a babcie i dziadkowie są potrzebni i szanowani do chwili gdy kończy się ich sprawność i możliwość opieki nad wnukami względnie wartość emerytury / renty spada do poziomu konieczności sytuacji dofinansowania w środki finansowe dławią kredytem frankowym.
Wracając zatem do problemu geriatrii w sanatoriach.
W ostatnich czasach w gronie rodzinnym i znajomych zaobserwowałem kilka przypadków wyjazdu do sanatorium komercyjnego jako osoby towarzyszącej do opieki nad mocno postarzałą osobą.
Jechały jako towarzyszące osoby z małymi dochodami chcąc skorzystać z dofinansowania rodzin podopiecznych.
...
Inny aspekt geriatryczny.
W wielu znanych krajowych kurortów obserwuje się zjawisko powstawania prywatnych domów opieki - czytaj - starości.
Najczęściej na bazie niewykorzystanych domów wypoczynkowych upadłych zakładów produkcyjnych.
Wystarczy kliknąć w stosowne strony do Ciechocinka, Kudowej...
...
A kudy nam tam.
Od nagłej a niespodziewanej śmierci - ... chyba nie będziemy prosić - wybaw nas Panie.
Amen...

:mrgreen: to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:
forumowicz

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

Post autor: forumowicz »

Miało być o aspołecznych zachowaniach w sanatoriach a jest? :o :lol: :lol:

Jak to łatwo przychodziło upominanie innych swego czasu ,przywoływanie do porządku a teraz pisze się nie na temat :roll: :roll: :lol:
Awatar użytkownika
Fionka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 9386
Na forum od: 09 mar 2015 18:09
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 2

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

Post autor: Fionka »

Kruszynko właśnie pisałam że odbiegamy od tematu :!: Dziadku wiem mimo żem wiesniaczka :lol: ale wielokrotnie jedno jest konsekwencja drugiego.Faktycznie temat zaistniał od przykładów delikatnie mówiąc nietaktownego zachowania a doszedł ...... :?:
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

zachowania w sanatorium

Post autor: jacky6 »

kruszynka2 pisze:Miało być o aspołecznych zachowaniach w sanatoriach a jest? :o :lol: :lol:

Jak to łatwo przychodziło upominanie innych swego czasu ,przywoływanie do porządku a teraz pisze się nie na temat :roll: :roll: :lol:
Była propozycja zmiany albo utworzenia nowego tematu / wątku ...
Czyżby niedostrzeżona ?
A i tak tematy są mocno powiązane.

PS - Chamstwa w sanatoriach się - na Chiny Ludowe - nie wypleni - choćby nie wiem - kto i jak chciał ...

:mrgreen: to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:
forumowicz

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

Post autor: forumowicz »

Mnie też często zdarzało się odbiec od tematu ,ale nie zgłaszam postów koleżeństwa do usunięcia jak to robią tutaj niektórzy,tacy powiedzmy sobie bardzo porządniccy w pisaniu na temat zawsze i wciąż :lol: :lol:
Dlatego z rozmysłem napisałam tę uwagę :roll: :evil: :lol:
Pozdrawiam Elu :serce: :D
ODPOWIEDZ