sanatoryjne reminiscencje przed północą

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9695
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Kleinehexe »

czy nie zabrzmi głupio..jeżeli spytam, ;) :lol: :roll: "czemu piszesz o mnie?" dokładnie mnie opisałaś.. ;) :lol:
:D :serce:
i z tego co widzę, Ty bardziej tkwisz w tym "teoretycznie" (literatura, książki), a ja jestem praktykiem-eksperymentatorem....
Tak, dużo w tych słowach racji. Książki towarzyszą mi od najmłodszych lat. Były ucieczką w świat fantazji, bez nich bym chyba zwariowała. :o :D Teraz już tak nie uciekam (choć trochę za tym tęsknię), teraz szukam w nich odpowiedzi i zrozumienia tego co już zaistniało. Odrobinę praktykuję, ale chyba coś innego niż Ty, a przynajmniej tak wnoszę po Twojej opowieści. :D
a Ty jednym, dwoma zdaniami wybiegając w przyszłość mojej opowieści, podajesz prawidłowy, który znam chyba tylko ja???, no chyba, że jesteś jasnowidzem...
I te słowa mnie zblokowały, nie wiem teraz co napisać, by doścignąć samą siebie. :? :lol:
Poczekam więc, może kolejne fragmenty opowieści znów coś uruchomią. :D
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

...czego ciekawego jeszcze dowiedziałem się od tych obu pań będąc w Polańczyku??

- po każdej pracy z różdżkami, jak najszybciej, trzeba się pozbyć ewentualnych złych energii...obie mówiły to samo - należy przez krótką chwilę, oburącz dotykać, trzymać coś metalowego( np. rury) ???
ponadto Pani (zielarka) twierdziła, że to samo zadanie spełnia bieżąca woda, woda z nurtem (np.z rzeki) - wystarczy umyć ręcę...????

to są dopiero cuda-wianki :lol: ;) , tak czy siak do tej pory tak robię...choć nie ma jak tego potwierdzić, że działa lub nie...

coś w tym jest...


Opiszę ciekawe, znane od dawna doświadczenie , który może przeprowadzić każdy z nas, wystarczy auto i pilot do niego, otwierający drzwi.

Idziemy na odległość taką gdy pilot po naciśnięciu nie otwiera auta -czyli teoretycznie brak zasięgu...
Następnie, idziemy jeszcze dalej 5 czy 10 kroków i...przykładając pilota w pobliże naszej głowy (koło skroni) , nie musimy dotykać wcale głowy, wystarczy w pobliżu go trzymać, naciskamy i...auto mruga do nas radośnie i zamek sie otwiera....

Mało tego...idąc dalej, do momentu w którym przestaje działać i w tej pozycji , z przyłożonym w pobliże skroni - znów teoretyczny brak zasięgu...
Idziemy dalej , i możemy znów otworzyć auto, pod dodatkowym warunkiem , jakim jest pojemnik z wodą trzymany w pobliżu głowy (np. od płynu do spryskiwaczy -5l ) raz nasza dłoń..
.Proszę, sprawdzajcie.. ;) :serce:
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

i co Forumowicze ???
podaje " magiczny ", niewytłumaczalny( mierzalnie) sposób, a nikt nie sprawdził czy działa??? :shock: czy nie działa... ;)

podejrzewam , jakby jutro ogłosili pewny KONIEC ŚWIATA :roll: , to zapewne, też by to , nie zwróciło niczyjej uwagi...

Kleinehexe , proszę zrób analizę, jak to jest z nami, "szarymi zjadaczami chleba"..... :D ciekawe, czy potwierdzisz moje obserwacje :?: :? czemu w większości z nas , jest tak mało chęci szukania odpowiedzi, odkrycia czegoś, obserwacji...stawiania pytań...potwierdzania, zaprzeczania...

szkoda że, mam mało czasu obecnie....wysyp klientów, z których- każdy chce już, lub za moment... :cry: a takich cudów -to nie potrafię ..
tak więc...stąd przerwy..w opisach...

C.
Genever
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 837
Na forum od: 31 maja 2022 06:44
Podziękował: 37 razy
Podziękowano: 156 razy

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Genever »

Cześć. Trochę mnie nie było bo zachciało mi się przeprowadzki.
:roll: Czytam zaległości, ten temat również ale przyznam szczerze, że to trochę nie moje klimaty.
Byłoby też łatwiej czytelnikom gdyby nie pojawiały się długie cytaty poprzednika a piszą przecież dwie osoby Chyba słowotok mi nie służy bo nie potrafię szczerze się odnieść do tematu, może dlatego, że z reguły twardo stoję na ziemi i niestety nie robię rozkminy mojego życia wewnętrznego codziennie. Póki co ponad pół wieku jakoś sobie radzę. :lol: Też mam często do czynienia z pozoru ciekawymi historiami ale jakoś nie czuję potrzeby ich opisywania, zresztą do opowieści z tego tematu mi daleko 8-)
Pozdrawiam Was oboje i cieszę się, że bratnie dusze się odnalazły. :kwiat:
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

Pozdrawiam Was oboje i cieszę się, że bratnie dusze się odnalazły. :kwiat:
dziękuję i pozdrawiam Ciebie :kwiat:

właśnie wróciłem z banku, w którym musiałem podpisać dokumenty...zależało mi na czasie..raz , dwa co muszę i spadam...( Bank ok.30 km od mojego domu ) Bank mały, 3 osoby (dwie panie i pan) pracownicy, zero klientów...dobry, dobry..mówię o co kaman...a jedna z pań zaczyna rozmowę, dotyczącą mojego pojawienia sie u nich, ale to nie jest ciekawy temat , tak myślę...ciekawe jest odtąd :roll: dostaje sms-a, bo przed chwilą im podałem nr fona w celu weryfikacji i widzę liczbę która przyszła w sms-ie, mówię głośno...NO NIEEEE! ZNOWU????

panie zaciekawione co mi sie takiego stało ? :lol: :lol:
opowiadam...skrótowo...spieszy mi się...
patrzą jak na wariata..i słusznie..(sam kiedyś bym tak patrzył) :lol:
opowiadam im w skrócie....eee,tam..mówię - kiedyś coś wam pokaże.. pytanie- a dziś? ..no dobra - tak szybko, bo mi sie spieszy...coś z tym związane..pokaże
wracam z różdżkami, chodzę po banku , wszędzie co chwila , różdżki sie wychylają :lol: :lol:
dobra ..znowu w skrócie im opowiadam co i jak o co kaman...pokazuje działanie odpromiennika ;) ...mówię o innych...Czwarta Pani wychodząc z zaplecza (słyszała mnie na pewno), przynosi taką piramidkę z żywicy a na dole jest malutka spirala o której właśnie opowiadam i pyta? a to też działa? bo mam na biurku..
mówię -oczywiście, tak, jak najbardziej..biorę od niej i pokazuje im..i oczywiście działa, blokuje... :lol:


opowiadam , że często proszą mnie o sprawdzenie łóżek. itd....

i TERAZ najważniejsze...czuję, że zaczyna mi sie robić gorąco , parzy mnie twarz, wiem ,
że jestem czerwony jak burak...

pytam głośno... :lol: a która z pań przed chwilą myślała o mnie ? :roll: przyzna się, powie prawdę... :lol:

ta co siedziała dalej mówi... :lol: że ona... :serce: że pomyślała, jakbym tak jej w sypialni sprawdził łóżko...na to ta druga z uśmiechem, no nie ...ty , zaraz do sypialni byś z panem ;) sobie żartuje z niej...

a skąd pan wie - pada pytanie, że pomyślałam o sypialni i o panu??? ..

odpowiadam, że nie wiedziałem...raczej to poczułem... :serce:

co myślisz Genever , co myślicie o tym???

z pozoru ciekawa historia??? czy całkiem nieprawdopodobna... :lol:

a takie mnie spotykają co rusz...

C.
Awatar użytkownika
Czarodziej
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 605
Na forum od: 26 gru 2019 13:11
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 5

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Czarodziej »

..jakbym tak ni z gruchy ni z pietruchy...opisał co mi sie przytrafia...bez tych opisów z przeszłości...100 procent by mnie zakwalifikowało do Tworek, Gostynina czy Toszka...mam nadzieję, że na koniec choć jedna sie znajdzie, co mnie tam w myślach nie wyśle... :lol:

zależało i zależy mi na trzeźwym spojrzeniu na te "cuda-wianki" , osób z boku: z boku lepiej widać....i komentarzach, pytaniach po których być może spojrzałbym na to wszystko inaczej....bo sam mogę być wyjątkowo jednostronny.. ;)

część z rzeczy o których piszę, jestem w stanie pokazać , zaprezentować (udowodnić??) jednak wielu niestety nie...bo nie ma jak tego zbadać...stwierdzić lub nie ....i to mnie powiedzmy.." ekscytuje" lub inaczej..bardzo ciekawi jako problem... :shock:
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9695
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Kleinehexe »

Kleinehexe , proszę zrób analizę, jak to jest z nami, "szarymi zjadaczami chleba"..... :D ciekawe, czy potwierdzisz moje obserwacje :?: :? czemu w większości z nas , jest tak mało chęci szukania odpowiedzi, odkrycia czegoś, obserwacji...stawiania pytań...potwierdzania, zaprzeczania...
Czarodzieju, nie chcę mówić, co inni myślą, bo to są inni i najprawdopodobniej inaczej spostrzegają świat niż ja, a mnie nic do tego, choć jakieś wnioski po głowie się pałętają. :D Mogę odpowiedzieć za siebie. Wykonałam pierwszą część opisanego przez Ciebie doświadczenia i niestety u mnie to nie działa. :? Może robiłam coś nie tak? A może nie miało działać? ;) Z wodą już nie robiłam, bo po pierwsze jestem zabiegana, dużo się dzieje, zwłaszcza w pracy i przyznam się, że mi się zwyczajnie nie chciało, a poza tym nie do końca rozumiem, co ma na celu to doświadczenie, a to ma duże znaczenie jeśli chodzi o motywację do podjęcia przeze mnie działania (leniuszek jestem :lol: :lol: ). Co sprawdzam, czy coś potwierdzam, czy może czemuś zaprzeczam? Sorry, ale tu nie potrafię przeniknąć Twoich myśli. W ogóle mam ociężałość myślową ostatnio. :roll:
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9695
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Kleinehexe »

i TERAZ najważniejsze...czuję, że zaczyna mi sie robić gorąco , parzy mnie twarz, wiem ,
że jestem czerwony jak burak
Miewam podobne doświadczenia, tylko, że ja nie robię się czerwona :D i u mnie dotyczy to sytuacji kiedy mnie ktoś obserwuje, a ja tego nie mogę widzieć, gdy jestem odwrócona tyłem, np. gdy kogoś mijam na ulicy i ta osoba obejrzy się za mną. Nie muszę już sprawdzać, że tak jest, czuję to, na zasadzie takiego jakby dreszczyku na plecach. :o :D Co ciekawe nie traktowałam tego jako coś nadzwyczajnego. Dostrzegłam, że tak jest i już. Nigdy z nikim o tym nie rozmawiałam. Może obawiałam się tak jak Ty, że wywiozą mnie pod Gostynin? :shock: :lol:
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9695
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Kleinehexe »

Cześć Genever :kwiat:, również pozdrawiam i dziękuję za wyrażenie swojego zdania w temacie. :D
Genever
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 837
Na forum od: 31 maja 2022 06:44
Podziękował: 37 razy
Podziękowano: 156 razy

Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą

Post autor: Genever »

Kleinehexe :kwiat:
Czarodzieju ja do tych Twoich nazwijmy przeżyć mam stosunek ambiwalentny. Znakomicie posługujesz się słowem pisanym, ale....no właśnie jakieś ale mi się ciągle z tyłu głowy pojawia. A gdy tak jest raczej ważę słowa. Szczególnie w necie. ;)
I że też trafiasz na takie łatwe do zbajerowania kobiety. :lol: Mogę Ci zaręczyć, że wczoraj moje wczorajsze myśli wokół Forum nie krążyły bardziej wokół tego kiedy znaleźć czas na posprzątanie bałaganu po zmianie lokum. 8-)

Trzymajcie się super weekendu życzę ja zbieram się, kogoś jeszcze i jadę pomyszkować tudzież trącić nóżką w Ciechocinku.💃
ODPOWIEDZ