Strona 4 z 14

Re: Co nas w życiu dołuje ...?

: 08 wrz 2014 22:07
autor: eluunia
Wiecie pomyślałam sobie że życie" szczególnie" doświadcza tych..,co do których ma pewność,że się poddźwigną.....więc jeśli owo życie...musi kopniakami utwardzać moją pupę...to niech z tego będzie ...pożytek...w postaci...jędrnych pośladków ;)a nie łapanie głębokiego doła ;) :)

Re: Co nas w życiu dołuje ...?

: 08 wrz 2014 22:17
autor: margot
Elciu moze więcej optymizmu w postach :? każdy jęczy na tym forum , a rzeczywistość jest chyba inna ...
...tak myślę i mam taką nadzieję :? Że tak jest i oby tak było

Re: Co nas w życiu dołuje ...?

: 08 wrz 2014 22:18
autor: eluunia
myślisz o pośladkach ;) :lol: :lol: rzeczywistość jest inna :lol: :lol:

Re: Co nas w życiu dołuje ...?

: 08 wrz 2014 22:21
autor: andrzej1955
eluunia pisze:Wiecie pomyślałam sobie że życie" szczególnie" doświadcza tych..,co do których ma pewność,że się poddźwigną.....więc jeśli owo życie...musi kopniakami utwardzać moją pupę...to niech z tego będzie ...pożytek...w postaci...jędrnych pośladków ;)a nie łapanie głębokiego doła ;) :)
Eluniu :kwiat: fajna ta Twoja terapia z jędrnymi pośladkami ;) a co oferujesz dla Tych którzy już je.....mają :?: ;) Co do piorunochronu Jacky to niektórym wystarcza tylko wyrzucenie z siebie żalów,frustracji.bezradności itp,ważne w tym wszystkim jest to aby była to osoba godna zaufania-o które dzisiaj bardzo trudno :!: i problem nie wrócił do Nas ZWIELOKROTNIONY :!: bo to wtedy nie jest dół,tylko Rów Mariański :!: :!: :!:

Re: Co nas w życiu dołuje ...?

: 08 wrz 2014 22:21
autor: agunia3
eluunia pisze:Wiecie pomyślałam sobie że życie" szczególnie" doświadcza tych..,co do których ma pewność,że się poddźwigną.....więc jeśli owo życie...musi kopniakami utwardzać moją pupę...to niech z tego będzie ...pożytek...w postaci...jędrnych pośladków ;)a nie łapanie głębokiego doła ;) :)
Eluunia prawie 5 lat temu usłyszałam to od pewnej pani - a dokładniej, że Bóg zrzucił na mnie taki ciężar bo wiedział, że sobie z nim poradzę...
Jędrnych pośladków nie mam do tej pory ;)
Mnie zdołował brak wsparcia od pewnych osób gdy byłam po wypadku...no ale powiadają, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie - oj była selekcja... Nawet przysięgałam sobie, że ja już nigdy więcej nikomu nie pomogę, nie wysłucham, nie będę podusią do wypłakania...ale jestem jaka jestem, pomagam choć do pewnych osób mam rezerwę i tyle.
Ogólnie chyba właśnie to mnie dołowało najbardziej, że dawałam innym dużo a jak ja potrzebowałam to było cicho..
Szczęście w nieszczęściu z tym moim wypadkiem, że poznałam mnóstwo nowych, fajnych osób :) tutaj też :) i za to dziękuję :) :kwiat:

Re: Co nas w życiu dołuje ...?

: 08 wrz 2014 22:24
autor: Dzia_dek
Suzen pisze:"Kto pod kim dołki kopie,sam w nie wpada." :idea:
Kto pod kim dołki kopie, ten się napracuje jak osioł. :lol: :lol:

Re: Co nas w życiu dołuje ...?

: 08 wrz 2014 22:26
autor: Suzen
Dziadek Zbyszek pisze:
Suzen pisze:"Kto pod kim dołki kopie,sam w nie wpada." :idea:
Kto pod kim dołki kopie, ten się napracuje jak osioł. :lol: :lol:
Trafna riposta. :lol: :lol: 8-)

Re: Co nas w życiu dołuje ...?

: 08 wrz 2014 22:30
autor: eluunia
Widzisz Agunia i to są te jędrne pośladki :D
dałaś radę ..czyli coś w tych moich słowach jest ...a ludzie przejdą jak pochód pierwszomajowy

Re: Co nas w życiu dołuje ...?

: 08 wrz 2014 22:38
autor: margot
eluunia pisze:myślisz o pośladkach ;) :lol: :lol: rzeczywistość jest inna :lol: :lol:
No i tu jest pudło :?
Jestem w tej innej grupie myślacej inną częścią :P :P :P
Ale każdy wybiera to co dla niego jest upragnione ;) :lol:

Re: Co nas w życiu dołuje ...?

: 08 wrz 2014 22:40
autor: eluunia
margot pisze:
eluunia pisze:myślisz o pośladkach ;) :lol: :lol: rzeczywistość jest inna :lol: :lol:
No i tu jest pudło :?
Jestem w tej innej grupie myślacej inną częścią :P :P :P
Ale każdy wybiera to co dla niego jest upragnione ;) :lol:
...a ja ćwiczę wszystkie części ciała :lol: :lol: :lol: