Strona 4 z 4

Re: Turnus w Świnoujściu

: 14 paź 2020 11:56
autor: GIENIA
Bonia ... dzięki , że informujesz co i jak :) , ale to nie czas na tańce :roll: w kawiarniach też nie wysiadujemy .... zrezygnowałabym z wyjazdu , gdyby zamknięto plażę :roll: Jak znam Zbyszka to On też nie pojechałby wtedy .

Re: Turnus w Świnoujściu

: 14 paź 2020 17:49
autor: bonia50+
Wszyscy staramy się być rozważni i masz rację Geniu ze to nie czas na tańce. :roll: wszyscy chcemy dotrwać do końca turnusu w zdrowiu. :serce: a plaży to na bank nie zamkną :lol:
Pozdrawiam z bardzo wietrznego Swinoujscia :serce: :kwiat:

Re: Turnus w Świnoujściu

: 14 paź 2020 18:28
autor: GIENIA
Aż tak wieje :?:

Re: Turnus w Świnoujściu - Złoty Kłos

: 14 paź 2020 19:06
autor: ergo
Przed dwoma dniami wróciłam ze Świnoujścia, mieszkałam w Złotym Kłosie. To był mój pierwszy wyjazd na leczenie uzdrowiskowe. Nie wystraszyłam się opinii i wybrałam to miejsce ze zwrotów. Warunki bytowe były wystarczające, jestem naprawdę zadowolona z pobytu. Mieszkałam sama w pokoju z dużym balkonem, bo nie wszyscy przyjechali i było parę wolnych miejsc. Posiłki smaczne, obsługa uprzejma, ośrodek położony bardzo blisko Zakładu Przyrodoleczniczego "Rusałka", w którym miałam wszystkie zabiegi. Nie mam też żadnych zastrzeżeń do pracy fizjoterapeutów, bo zabiegi odbywały się punktualnie i w dobrej atmosferze. Gorzej z planowaniem tych zabiegów, bo czasem ich liczba nijak miała się do zaleceń związanych z efektem terapeutycznym, np. 6 zabiegów laserem, ale po 3 na jedno kolano :shock: Do tego kuracja wodą mineralną kupowaną w Szczawnicy :)
Zdarzało się, że zamiast użycia naturalnej solanki sypano do wanien ze zwykłą wodą sól. Odbywała się gimnastyka w 12 osobowych grupach, w ostatnim tygodniu (po wykryciu zakażenia w Admirale) zaproponowano noszenie masek podczas ćwiczeń, ale zrezygnowałam wtedy z udziału. Zaostrzone zostały wtedy też zasady bezpieczeństwa - zwracano uwagę kuracjuszom, którzy np. nie zmierzyli temperatury przy wejściu do Rusałki lub nie mieli maseczki.
Spędziłam bardzo dobre trzy tygodnie, korzystałam z wypożyczalni rowerów, ale nie tej mieszczącej się w budynku Złotego Kłosa, tylko położonej trochę dalej (Słowackiego 20) w pobliżu poczty - polecam dobre, wygodne i zadbane rowery. Jeździłam na 7 biegowych miejskich i dawały radę przy 20-30 kilometrowych wycieczkach, dalej nie jeździłam, ale pewnie też byłoby ok.

Re: Turnus w Świnoujściu

: 14 paź 2020 19:13
autor: Magdala50
Gienia, tak, wieje, jest sztorm mówi się że wiatr około 90 km/h. A że w sumie dużo nie padało to wejść na plażę ciężko bo piaskiem sypie wszędzie, bo tam suchy :kwiat:

Re: Turnus w Świnoujściu

: 14 paź 2020 21:13
autor: GIENIA
Ergo , dzięki za Twoją opinię :) Czyli nie warto tak do końca , sugerować się przed wyjazdem opiniami innych . Wszak każdy z nas jest inny .

Magdala , oglądałam w Faktach rozbrojenie bomby i sztorm . Ale mi żal , że nie mogłam widzieć sztormu osobiście :( widziałam raz w K-gu ... jak dla mnie - widok bezcenny :)

Re: Turnus w Świnoujściu

: 14 paź 2020 21:34
autor: Magdala50
To prawda. Przed południem byłam na plaży, wróciłam jak bałwan z piasku ale udało się kilka krótkich filmików nagrać, choć utrzymanie telefonu w rękach żeby nie latał we wszystkie strony proste nie było. Ludzi było trochę zajmowali się gonieniem czapek lub ucieczką przed ochlapaniem pianą z morza. Generalnie było i pewnie nadal jest pięknie. :kwiat:

Re: Turnus w Świnoujściu

: 20 paź 2020 09:50
autor: rpiatka
dzień dobry wszystkim (zwłaszcza paniom:-p...). Okazuje sie ze nie tylko ja jestem w swinoujsciu. bo słysze tylko niemiecki na promenadzie. Pozdrawiam z Bałtyku

Re: Turnus w Świnoujściu

: 20 paź 2020 09:57
autor: zbigniew165
Rpiatka my tam też wkrótce dołączymy, jak zaliczymy test.
Jestem w Kołobrzegu i też słyszę język niemiecki, ale to może i dobrze, bo wielu tutaj mieszkańców czeka na turystów, żeby mieć pracę.
Mnie to nie przeszkadza, a za tydzień w Świnoujściu pewnie będę więcej słyszał Niemców. :)

Re: Turnus w Świnoujściu

: 20 paź 2020 10:03
autor: rpiatka
zbigniew165. Racja ze lpiej zeby byla praca.Ale tez duzo lepiej słyszec nasz rodzimy jezyk.a nie tylko szwargotanie gardlowe na promenadzie:)).Ja jeszcze do 27.10 tylko. i wracam do siebie na mazowsze