do Basi:
Jak napisałam w pierwszym poście: Chętnie też podzielę się zakwasem

więc napisz na priv, jestem z Wro, rozmnożę i masz:)
Chleb na zakwasie inaczej się dzieje niż na drożdżach, a tu w wątku pomieszały się ~przepisy.
Chleb na zakwasie nie wymaga wyrabiania, po prostu trzeba wymieszać składniki, można nawet niezbyt dokładnie, najlepiej ręką, ale wtedy trudno pozbyć się przyklejonego ciasta, można drewnianą łychą (nieraz też tak robię).
Ale zaczyn na ten chleb wymaga czasu rośnięcia.
Kiedyś piekłam też chleb na drożdżach, smakował pysznie, ale wypiekanie chleba na zakwasie, to jakby inna inszość;)
Wydaje mi się, że wyrabianie w maszynie dotyczy raczej chleba drożdżowego, bo ten na zakwasie tego nie potrzebuje.
I powiem Wam, że nawet jak mi się wydaje, że się nie udał, bo nie wygląda, to nieprawda, bo zjadany jest cały do ostatniego okruszka;)
Aaaa, przepis, który dostałam i skutecznie używam:
CHLEB
Zakwas z lodówki ogrzać do temp. pokojowej, przełożyć do większego naczynia (np. ½- 1 litrowy garnuszek) dosypać 4-6 łyżek mąki i wody tyle, żeby miał konsystencję majonezu, np. ½ – ¾szkl. wody, odstawić w ciepłe miejsce i czekać aż wyrośnie.
Zaczyn:
500 g mąki żytniej
400 g wody lekko ciepłej
ok. 6 łyżek zakwasu (resztę zakwasu przełożyć do słoika i do lodówki)
Wymieszać, przykryć i zostawić na co najmniej 12 godz. w ciepłym miejscu.
Chleb:
500 g mąki żytniej
500 g mąki pszennej (lub innej, może być też żytnia)
ok. 500-600 g wody lekko ciepłej (ja daję raczej 500)
2 płaskie łyżeczki soli
3 łyżeczki cukru
2 łyżki oleju
różne ziarna
wyrośnięty zaczyn
Do wyrośniętego zaczynu dodać mąkę wymieszaną z ziarnami, wodę wymieszaną z cukrem i solą. Wyrabiać kilka min., dodać olej, mieszać chwilę. Zostawić pod przykryciem na ok. 30-60 min, ciasto musi podwoić swoją objętość. Po wyrośnięciu przełożyć do foremek wysmarowanych tłuszczem i posypanych np. mąką lub bułką tartą. Odstawić do wyrośnięcia – do poziomu blaszki.
Piec w nagrzanym piekarniku 60 min (ja piekę 60min, potem zmniejszam temp. i jeszcze 15-20 min, ale mam stary piekarnik, który już prawie nic nie rozumie;/)
Po upieczeniu wyciągnąć z foremek, zawinąć w szmatkę i położyć na kratce lub czymś podobnym, żeby dobrze odparował.
Smacznego!