Strona 301 z 590
Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni
: 18 lut 2018 19:04
autor: forumowicz
Mój pierwszy raz był w Krynicy

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni
: 19 lut 2018 10:17
autor: ANIKA46
Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni
: 19 lut 2018 10:29
autor: Felice
Ja już też na walizkach. W czwartek wylot,powrót 8 marca,zmiana walizek i 10 wyjazd do Buska.
Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni
: 19 lut 2018 11:00
autor: zawiela
Felice pisze: 19 lut 2018 10:29
Ja już też na walizkach. W czwartek wylot,powrót 8 marca,zmiana walizek i 10 wyjazd do Buska.
To Ty juz masz spakowane przynajmniej ze 4 walizy
2 na teraz i dwie na potem
Allllle Ci fajnie

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni
: 19 lut 2018 11:12
autor: Felice
Dokładnie...dwie na teraz i dwie na potem.
Tylko te dwie na potem nieco większe. Już wszystko musiałam sobie przygotować bo jeden dzień mam tylko między podróżami.
Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni
: 19 lut 2018 13:22
autor: Bogutka5
Zdar-ek1 pisze: 18 lut 2018 19:01
Myślę, że tak dalekie wyjazdy mają same plusy dodatnie, jak mówili nasi klasycy słowa

To tylko tak strasznie wygląda. Komfort wypoczynku, nieoceniony. Ja na pierwszy raz zaliczyłem prawie 800 km
Nasz pierwszy wyjazd (też z zachodniopomorskiego) był do Polańczyka w Bieszczady ponad 900 km. Oczywiście autem bo transport publiczny to porażka była - 24 godziny z kilkoma przesiadkami. To niedogodność. Autem naszymi drogi to też niekomfortowo ale za to pobyt w cudnych Bieszczadach wynagrodził wszystko. Mogę jechać powtórnie.
Bogutka
Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni
: 19 lut 2018 21:35
autor: forumowicz
Hej Bogutka5, obecnie ani drogi, ani transport publiczny, nie są myślę problemem

Z północnej Polski, na miejsce np. do Krynicy, są autobusy bez przesiadek, jedyna uciążliwość, to czas dojazdu

W sanatorium chcę odpocząć i podleczyć, a nie co drugi dzień witać się z rodziną

Oczywiście, nie mam nic przeciw rodzinie

Zdecydowanie, dalsze wyjazdy

Uwielbiam góry

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni
: 20 lut 2018 08:30
autor: Bogutka5
Zdarek - ani drogi ani transport nie sa problemem kiedy ruszam do sanatorium. Ale "drogi" - jestem z Pomorza Środkowego - ani na Szczecin, ani na Gdańsk ani na Poznan nie ma dobrej drogi. To samo na Warszawę. Głownie zatłoczone bez poboczy - 11stka na Poznań nabiera kształtu dopiero przed Poznaniem a S6 Szczecin Gdańsk kawałkami tylko jest ok. Dopiero od połowy Polski w dół da się jakoś jechać. Transport publiczny jest jeszcze gorszy - tylko w sezonie letnim jest więcej połączeń na południe. Aktualnie nie ma nawet bezpośredniego pociągu do Warszawy. A do Krynicy mi akurat teraz nie po drodze.
Jechalismy teraz do Dusznik Zdroju autem - podróż trwała 8 godzin 530 km. Tylko w okolicy Poznania i Wrocławia trafiliśmy na drogi szybkiego ruchu.
Tak czy siak poproszę o sanatorium jak najdalej od domu bo tam sa góry.
Bogutka
Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni
: 20 lut 2018 10:07
autor: zawiela
Felice pisze: 19 lut 2018 11:12
Dokładnie...dwie na teraz i dwie na potem.
Tylko te dwie na potem nieco większe. Już wszystko musiałam sobie przygotować bo jeden dzień mam tylko między podróżami.
Kobieto,toż Ty będziesz zmordowana...
Zdążysz tylko kolor na paznokciach zmienić

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni
: 20 lut 2018 10:32
autor: Bogutka5
zawiela pisze: 20 lut 2018 10:07
Felice pisze: 19 lut 2018 11:12
Dokładnie...dwie na teraz i dwie na potem.
Tylko te dwie na potem nieco większe. Już wszystko musiałam sobie przygotować bo jeden dzień mam tylko między podróżami.
Kobieto,toż Ty będziesz zmordowana...
Zdążysz tylko kolor na paznokciach zmienić
Ahoj przygodo ..... hihi