Strona 33 z 72

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 01 gru 2016 21:51
autor: Fionka
ATINKO ...Aspołeczność staje się normą i stylem życia więc idąc tym tokiem myślenia cała Wasza piątka odbiegała od normy :( :shock: :shock: .Ja się dopisuję i tworzymy szóstkę anormalnych. :roll:

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 01 gru 2016 22:48
autor: forumowicz
Mojego przyzwolenia i bycia takim jaki jestem ,też nie ma .Każdy może się zmienić, swoje nawyki ,zachowania i inne ,jeśli oceni ,ze to razi ludzi obok.Co to znaczy przepraszam bardzo takie stawianie sprawy ,wy się dostosuje do mnie bo ja już taki (taka) jestem? Jeśli ta sama osoba przestrzega przepisów o ruchu drogowym bo się boi mandatu ,to niech nauczy się przestrzegać zasad dobrego wychowania etc.Można wszystkie zasady pojąć i wprowadzić je u siebie tylko trzeba tego chcieć .
Ja teź dołączam do Was koleżanki :roll: I moje nie dla leniuchów intelektualnych,brudasów i ludzi nie szanujacych innych, tak zachowując się okazują brak szacunku. :( :kwiat:

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 02 gru 2016 20:21
autor: ewasia
Witam :kwiat: i ja coś nie coś w skrócie dodam w tym temacie,krótko....''jak kto zasługuje,tak się go traktuje...'' ;) :D :kwiat:

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 04 gru 2016 00:00
autor: forumowicz
Witam, to może ja też napiszę kilka słów na temat a-społecznego zachowania w sanatorium, w stołówce siedziałam przy czteroosobowym stoliku ;) i po raz pierwszy miałam bezpośrednią styczność z osobą uzależnioną ale niestety też bardzo schorowaną. Widać było ,że bardzo walczy z nałogiem, drżenie rąk, całego ciała, niekiedy spadło jej jedzenie lub sztućce :kwiat: była bardzo skrępowana do takiego stopnia , że
na stołówkę przychodziła pod koniec posiłku. Po kilku dniach to młody 30 letni chłopak (siedzący przy naszym stoliku) oświecił nas co jej naprawdę dolega. I wiecie co byłam bardzo zaskoczona ludzką życzliwością, większość kuracjuszy zaakceptowało ją taką jaką była bez fałszu i obłudy, resztę turnusu spędziliśmy wspólnie i sympatycznie.
Ostatniego dnia podziękowała nam za wspólnie spędzony czas i za to że ją nie odizolowaliśmy.
Na koniec :kwiat: podziwiam i szanuję ludzi którzy walczą z uzależnieniem trzymam kciuki i życzę powodzenia :kwiat: :kwiat: :kwiat:

społeczne zachowania w sanatorium

: 04 gru 2016 00:18
autor: jacky6


szacun
:mrgreen: to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 04 gru 2016 19:55
autor: Fionka
Szacun Peoniu i oby więcej takich ludzi jak Wy .To była chora osoba - bo nałogi to choroba .

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 05 gru 2016 16:34
autor: Niania
peonia56 pisze:Witam, to może ja też napiszę kilka słów na temat a-społecznego zachowania w sanatorium, w stołówce siedziałam przy czteroosobowym stoliku ;) i po raz pierwszy miałam bezpośrednią styczność z osobą uzależnioną ale niestety też bardzo schorowaną. Widać było ,że bardzo walczy z nałogiem, drżenie rąk, całego ciała, niekiedy spadło jej jedzenie lub sztućce :kwiat: była bardzo skrępowana do takiego stopnia , że
na stołówkę przychodziła pod koniec posiłku. Po kilku dniach to młody 30 letni chłopak (siedzący przy naszym stoliku) oświecił nas co jej naprawdę dolega. I wiecie co byłam bardzo zaskoczona ludzką życzliwością, większość kuracjuszy zaakceptowało ją taką jaką była bez fałszu i obłudy, resztę turnusu spędziliśmy wspólnie i sympatycznie.
Ostatniego dnia podziękowała nam za wspólnie spędzony czas i za to że ją nie odizolowaliśmy.
Na koniec :kwiat: podziwiam i szanuję ludzi którzy walczą z uzależnieniem trzymam kciuki i życzę powodzenia :kwiat: :kwiat: :kwiat:

Miło się czyta o takich ludziach co potrafią zrozumieć i pomóż a nie tylko krytykować i za plecami obgadywać :serce: masz dobre serduszko i Twoi znajomi :serce: :serce: :serce: :serce: SUPER PULUSIK Dla Was :kwiat: :serce: :kwiat:

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 05 gru 2016 16:50
autor: forumowicz
Nianiu :kwiat: dziękuję w imieniu całego turnusu :kwiat: jestem przekonana ,że większość z nas w takiej sytuacji zachowałoby się podobnie.
Ktoś tutaj napisał, że czynione dobro kiedyś do nas powróci :kwiat: :kwiat: :kwiat:

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 11 lip 2017 11:46
autor: GIENIA
Pani siedzaca przy stoliku naprzeciwko mnie cały czas mówiła z pełna buzią . Po kilku dniach zaczęto ignorować Jej słowa , w nadziei , ze nie majac słuchaczy - zamilknie :? niestety nie :) nadal mówiła i śmiała się sama z tego co mówi . Nie było mozliwości porozmawiać miedzy soba , bo Ona przekrzykiwała innych .
Przesypujac cukier z cukierniczki do swojego kubka na wynos , rozsypała na obrus , po czym bez skrępowania zgarnęła ręką , część do kubka , część do cukiernicy :shock:

:D

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 11 lip 2017 13:39
autor: forumowicz
No to mamy jakiś pozytyw - sprzątala przynajmniej po sobie....