Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum na którym możemy wyrazić swoją opinię na temat ośrodka, w którym byliśmy. Podziel się z innymi wrażeniami o sanatorium, szpitalu uzdrowiskowym. Zapytaj kuracjuszy jak było podczas ich turnusu. Jakie mieli warunki zakwaterowania i zabiegi rehabilitacyjne.
ewasz pisze:
O wszystkich niedogodnościach jednak zapominamy wieczorem. Wszyscy wiedzą gdzie!
.. podoba mi się Twoje ostatnie zdanie ... i tak jak Ty też "czuję bluesa" ...
wpadniemy w końcu na siebie w tańcu ....
i to chyba jest sedno...
lądeckich kuracji....
Jacky6 - ludzie zawsze na siebie wpadali w tańcu
Sedno to moim zdaniem jest poprawa zdrowia po dobrze zaordynowanej kuracji
Ja juz wysluchuje na temat incydentow sanatoryjnych od kwietnia:-) a fakt ze bardzo lubie poznawac ludzi i uwielbiam tanczyc wszystko pogarsza:-)Tak mysle Jacku7910 moze podamy naszym polowkom tel.do siebie aby sie wspierali w tych trudnych chwilach jak bedziemy sie relaksowac, bo jade w tym samym terminie:-)
magdulla pisze:Ja juz wysluchuje na temat incydentow sanatoryjnych od kwietnia:-) a fakt ze bardzo lubie poznawac ludzi i uwielbiam tanczyc wszystko pogarsza:-)Tak mysle Jacku7910 moze podamy naszym polowkom tel.do siebie aby sie wspierali w tych trudnych chwilach jak bedziemy sie relaksowac, bo jade w tym samym terminie:-)
Hehe ja sie obawiam ze bym za wczesnie tam kadencji nie zakonczyl bo z moimi nalogami jest czasami dosc cieżko a moja normalnie wariuje . Nie bylem nigdy w senatorium jest to moj pierwszy raz i gdy by nie choroba nigdy bym sie nie wybral. Z opowiesci tescia i jego kolegow przy kieliszku mojej sie az wlos jezył i gdyby nie operacja nigdy by mnie chyba nie poscila ,a tak nie ma wyboru jesli chce ze by chlopak szybko do pracy wrocił jak ktos wczesniej pisal ze wszystko zalezy od zaufania partnera nie jestem starej daty ( nie obrazajac tu nikogo) mam dopiero 35 lat i wiem ze alkochol i dobra impreza to wszystko sie moze zdarzyc
ewasz pisze:jacek7910
Śmieszą mnie ludzie, którzy "nasłuchają się co tu się wyprawia". Głupota ludzi przechodzi wszelkie granice. Co tu się wyprawia biega się na zabiegi, które niestety męczą. Spaceruje się, jak kto chce to ogląda sobie telewizor a na wieczór pójdzie sobie podreptać lub pohasać na parkiecie Czy to coś złego Pewnie, że są tak tu jak i gdzie indziej różni ludzie i możliwe, że utworzy się jakaś para czy ktoś specjalnie do takich ośrodków przyjeżdża żeby się wyżyć. No cóż takie osoby można spotkać wszędzie, w miejscu zamieszkania również i nie trzeba nigdzie wyjeżdżać żeby "popsocić" ale to już trzeba mieć taki charakter.
Najwięcej zawsze do powiedzenia mają te osoby, które nie znajdą dla siebie towarzystwa i siedzą z zazdrością w oczach na ławce i dopatrują się rzeczy, których w ogóle nie ma. Każde spotkanie choćby po posiłku z płcią przeciwną już daje podstawy do wyimaginowanych historii, a już szczytem jest pójście gdziekolwiek.
Skoro Twoja żonka jest wściekła to znaczy, że nie ma do Ciebie zaufania Ciekawa jestem co powie jak sama pojedzie
Nie jestem osobą pierwszej młodości (jestem już babcią swoich wnuków) i też chodzę na tzw. "parkietówkę" i od tego niebo się nie zarwało Są tu osoby od 20 do prawie 90 roku życia
Mam nadzieję, że kolega "medman" też Ci coś napisze
Pozdrawiam Ciebie i Twoją żonkę
Właśnie opowieści ludzi nie mają końca.Szczególnie tych co nie byli w sanatorium,nie widzieli,ale gdzieś słyszeli. Znamy to znamy.Opowieści dziwnej treści.
Pozdrawiam i życzę doskonałej rehabilitacji wszystkim kuracjuszom, a szczególnie tym co wybierają się pierwszy raz.Będzie spoko
No ja tez nie jestem stara mam 36 lat:-) pewnie dzieja sie rozne rzeczy, ale nie nalezy wszystkich mierzyc jedna miarka:-)nie pokazuj jej tego forum to bedzie zdrowsza, pozdrawiam.
Miejmy nadzieje ze bedzie fajnie na razie martwie sie transportem marzy mi sie pojedynczy pokój lub jakis kumaty wspolokator lub wspollokatorka no i oby rechabilitacja pomogla na moje chore kolano . Powoli sie przygotowywoje dzis kupilem sobie czepek na basen i okulary dwie pary skarpetek i majtek no i dzien przed wyjazdem po zaopatrzenie musze sie wybrac za granice a najgorzej sie boje ze kolano podreperuje , a watrobie i trzustce dam popalic
magdulla pisze:No ja tez nie jestem stara mam 36 lat:-) pewnie dzieja sie rozne rzeczy, ale nie nalezy wszystkich mierzyc jedna miarka:-)nie pokazuj jej tego forum to bedzie zdrowsza, pozdrawiam.
magdulla pisze:Ja juz wysluchuje na temat incydentow sanatoryjnych od kwietnia:-) a fakt ze bardzo lubie poznawac ludzi i uwielbiam tanczyc wszystko pogarsza:-)Tak mysle Jacku7910 moze podamy naszym polowkom tel.do siebie aby sie wspierali w tych trudnych chwilach jak bedziemy sie relaksowac, bo jade w tym samym terminie:-)
Hi hi hi powinno być osobne forum dla tych co pozostali w domu gdy partnerzy są w sanatorium . Ja powiem tak nie trzeba jechać do sanatorium bu zdradzić partnera ,a zdrady były są i będą wszędzie tylko od nas samych zależy jak daleko się posuniemy i na ile sobie pozwolimy . Też życzę wszystkim obecnym i przyszłym kuracjuszom zdrowia , szczęścia , super zabiegów , zajefajnego towarzystwa do pogadania , spacerów , kawy , jak i super partnerów do tańca ZIGI