Strona 37 z 72

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 04 paź 2017 12:40
autor: Hipokryt
GIENIA pisze: 03 paź 2017 12:26 Co było po dwóch dniach ?
Gieniu (i inni) - już odpowiadam co było dalej...
Tego incydentu sanatoryjnego nigdzie nie zgłaszałem (a byłby to ciekawy temat np. dla mediów) a tylko czekałem na "rozwój sytuacji". Wspomniałem, że ta dziwna sytuacja z czekaniem pod drzwiami stołówki trwała tylko 2 dni. Tak jak poprzednio zgłaszaliśmy się np. na obiad o godz. 13-ej, lecz czekaliśmy na kanapie przed wejściem aż "wyjdzie ostatni konsument", czyli wszystko zgodnie z zaleceniem Kierowniczki. Takie czekanie trwało nawet godzinę, le to nieistotne. Najciekawsze było zainteresowanie innych kuracjuszy, którzy wchodzili i wychodzili z jadalni i na początku tylko na nas spoglądali pytającym wzrokiem. Wkrótce te miłe nam osoby normalnie pytały dlaczego nie wchodzimy tylko czekamy ? Odpowiadałem im zgodnie z prawdą, że taki mam nakaz od kierownictwa na skutek skarg na zachowanie mojego syna. Oczywiście taka sytuacja sprzyjała nawiązywaniu ciekawych rozmów a nawet znajomości.
Co było dalej? Po dwóch dniach już po 14-ej gdy jedliśmy obiad na końcu w pustej sali - podchodzi do nas Kierowniczka i stara się przeprosić za swoje poprzednie słowa dodając: "możecie Państwo przychodzić na posiłki razem ze wszystkimi".
Chyba się domyślacie, co spowodowało tą zmianę ?
Ciąg dalszy nastąpi... Dzięki za wszystkie miłe słowa :kwiat:

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 04 paź 2017 12:49
autor: Martinka
Sorry Marku, ale ja czegoś takiego sobie nie wyobrażam :evil:
Upadek obyczajów :evil:
Pozdrawiam. :)

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 04 paź 2017 13:04
autor: Felice
Martinka upadek obyczajów to zbyt delikatnie...dla mnie to chamstwo w najpodlejszej postaci :evil:

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 04 paź 2017 13:11
autor: Martinka
Felice. Oczywiście, że masz rację :!: :!:
Wiesz są ludzie i taborety :twisted:
ten jeszcze był z powyłamywanymi nogami :lol: :roll:

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 04 paź 2017 13:16
autor: Martinka
Oczywiście, że w Panoramie, w Jarosławcu jest przedszkole, ale niefrasobliwość
dorosłych daje o sobie znać w ekstremalnych przypadkach :!: :evil:

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 04 paź 2017 15:04
autor: GIENIA
Maarek36 pisze: 04 paź 2017 12:40
Co było dalej? Po dwóch dniach już po 14-ej gdy jedliśmy obiad na końcu w pustej sali - podchodzi do nas Kierowniczka i stara się przeprosić za swoje poprzednie słowa dodając: "możecie Państwo przychodzić na posiłki razem ze wszystkimi".
Chyba się domyślacie, co spowodowało tą zmianę ?
Ciąg dalszy nastąpi... Dzięki za wszystkie miłe słowa :kwiat:
Jak wiadomo sa ludzie i taborety .... dobrze , ze tych drugich jest zdecydowanie mniej ...
Cieszę sie , że po upokorzeniu jakie Was spotkało , wróciliście między innych kuracjuszy .
Szkoda tylko , że w ogóle do tego doszło .... takie sytuacje pozostawiają ślad w sercu :(

Pozdrawiam :kwiat:

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 05 paź 2017 11:37
autor: Hipokryt
GIENIA pisze: 04 paź 2017 15:04 Cieszę sie , że po upokorzeniu jakie Was spotkało , wróciliście między innych kuracjuszy .
Szkoda tylko , że w ogóle do tego doszło .... takie sytuacje pozostawiają ślad w sercu :(
Pozdrawiam :kwiat:
Gieniu - czy było to upokorzenie? Gdyby było mniej doświadczenia to pewnie tak byśmy to odczuwałi. Bardziej było to możliwością obserwacji różnych postaw osób ludzi zdrowych wobec osoby niepełnosprawnej i to w takim szczególnym miejscu, które ma służyć poprawie zdrowia. Nic nie jest w stanie nas zaskoczyć nawet w sanatorium ;)
A ślad... faktycznie pozostał na długo.
chetny pisze: 04 paź 2017 13:19 Witam :lol: :lol: :lol: mogę sobie tylko wyobrazić te skargi i to co musiała wysłuchać kierowniczka :lol: :lol: od tych normalnych kuracjuszy
Kolega Chętny dobrze mówi - dokładnie tak było jak piszesz :lol: Delegacja liczyła ponad 20 osób i interwencja była u samej Dyrekcji w obecności Pani Kierownik (czy menadżer?). Pomimo mojego milczenia robiono wszystko aby całe zdarzenie nie "wydostało się na zewnątrz" - wiemy o co chodzi? To była lekcja dla Kierowniczki, która chciała jak najlepiej a wyszło inaczej.
Od tego incydentu byliśmy lepiej traktowani i mogliśmy liczyć na pomoc Ośrodka a nawet specjalne przywileje. Takim "bonusem" była możliwość korzystania na wyłączność z dużej sali balowej, wystarczyło tylko przynieść z auta sprzęt grający i już... wystarczyły tylko dwa zdania i te wszystkie mile nam osoby mogły się wspólnie bawić przy naszej dobrej muzyce. Wszyscy z naszego turnusu byli zachwyceni taką możliwością zabawy w każdy wieczór - z wyjątkiem tej jednej Pani, od której się wszystko zaczęło.
To wszystko sprawiło, że w sumie to cały turnus był bardzo udany, towarzystwo się zintegrowało no i... powróciła wiara w ludzi :D
Pozdrawiam serdecznie :kwiat:

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 05 paź 2017 11:43
autor: GIENIA
Marku , jak Ci już pisałam ... są ludzie i taborety ... dobrze , że tych drugich jest zdecydowanie mniej :D

Skoro , jak piszesz , że to wszystko sprawiło , ze wszyscy dobrze sie bawili ... potwierdza się powiedzenie .." Nie ma tego złego , co by na dobre nie wyszło ".. :D

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 17 paź 2017 10:06
autor: Hipokryt
Dziękuję za 1200 wejść i wszystkie miłe komentarze w odpowiedzi na mój wpis sprzed dwóch tygodni :D
Mógłbym podać tu więcej takich ciekawych zachowań normalnych ludzi w sanatorium, które dotyczą relacji do osób z niepełnosprawnością. Czy będą chętni aby o tym czytać i wyrazić swoje zdanie?

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 17 paź 2017 12:06
autor: GIENIA
Marku ... pisz , a przekonasz się :)

Trzeba dzielić sie takimi sytuacjami i spostrzezeniami , podajac , lub nie , gdzie one miały miejsce ...