Strona 39 z 72

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 05 lis 2017 19:00
autor: Hipokryt
I wreszcie ten temat ożył po dwóch tygodniach od mojego ostatniego wpisu. Trochę mnie śmieszy zabieranie szamponu lub cukru bo przecież to żaden koszt, ale liczą się fakty. Znowu pojawiają się opisy dziwnych zachowań przy stoliku w sanatoryjnej jadalni, więc coś w tym jest że właśnie tam dochodzi do różnych "spięć"?
Moimi doświadczeniami trochę innej natury staram się też podzielić na Forum, więc opiszę kolejną sytuację:
Będąc pierwszego dnia w sanatorium poprosiłem na stołówce o osobny stolik dla nas ze względu na niepełnosprawność mojego syna. Spotkało się to ze zdziwieniem i odpowiedziano nam, że jest to niemożliwe i zostajemy przydzieleni do stolika 6-osobowego w dość zatłoczonej sali. Nie było z nami większych problemów i spożywaliśmy posiłki razem ze wszystkimi i nawet wydawało się być dość miło i sympatycznie. Trwało to tylko (a może aż?) sześć pierwszych dni turnusu. Siódmego dnia gdy wszyscy siedzimy i czekamy na podanie śniadania przychodzi kelnerka i... nakazuje przenieść się do innego stolika czterem osobom, czyli wszystkim oprócz nas. Mogę się tylko domyślać czym mogło to być spowodowane? Znalazł się osobny stolik dla osób, które były zbyt zestresowane naszym towarzystwem. Gdy mój syn domyślił się, że to on jest przyczyną tej sytuacji - nie chciał już przychodzić na stołówkę. Przy stole posiłki jadłem tylko w pojedynkę, więc było 5 pustych miejsc do końca turnusu. Dla syna najlepszym miejscem na spożywanie posiłków był korytarz lub nasz pokój.
Czy było to jeszcze "zachowanie aspołeczne" czy już przejaw nietolerancji wobec innych ?

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 07 lis 2017 22:52
autor: GIENIA
Z innej beczki :roll: przed pokojem zabiegowym spedzaja czas znudzone panie , czasami oczekujac na zabieg nawet godzine ... i wtedy ble ble ble ......krzeselek jest kilka ... osoby przychodzace na xabieg nie maja gdzie usiąść. ... czy to jest aspoleczne. :?: :roll:

Aspołeczne zachowania w życiu i w sanatorium

: 07 lis 2017 23:39
autor: jacky6
darek pisze: 05 lis 2017 18:12 Kultura w tym kraju PIERWSZY raz skończyła się w 1945
Wg pewnej ilości bywalców na tym świecie - przede wszystkim we wrześniu 1939...

:mrgreen: To przyjemnie czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 07 lis 2017 23:55
autor: BarbaraSzczepanska
Brak kultury wszędzie się odczuwa a tym bardziej w takim skupisku tylko dziwie się że każdy lubi obmawiac drugą osobę. a nie patrzy na siebie chcąc komuś dopiec trzeba spojrzeć na siebie i dopiero zabrać glos Ja jestem zdania że niech sobie mówią co chcą nie interesuje mnie to i na takich ludzi nie zwracamy uwagi ,ale jeżeli dzieje się krzywda niesłusznie czy to w szpitalu czy w sanatorium a byłam przy tym nie przechodziła obojętna od razu reagowalam tam gdzie trzeba .przepracowała dosyć długi okres czasu w służbie zdrowia i napatrzylam się dosyć ! Nie można pozwalać sobie na głowę wejść to tyle pozdrawiam wszystkich kuracjuszy :kwiat: :kwiat:

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 08 lis 2017 08:44
autor: Hipokryt
BarbaraSzczepanska pisze: 07 lis 2017 23:55 Brak kultury wszędzie się odczuwa a tym bardziej w takim skupisku tylko dziwie się że każdy lubi obmawiac drugą osobę. a nie patrzy na siebie chcąc komuś dopiec trzeba spojrzeć na siebie i dopiero zabrać glos
Z tym wypominaniem braku kultury w sanatorium byłbym bardzo ostrożny. Tak zwany "brak kultury" nie zawsze jest spowodowany złymi intencjami, lecz mogą być jeszcze inne bardziej złożone przyczyny,
Wracając do zachowania przy stole wspominam z turnusu te dziwne spojrzenia gdy... jedliśmy obiady posługując się tylko łyżką co było oceniane jako ewidentny brak kultury. No i jak tu krytycznie "spojrzeć na siebie" gdy nie dało się inaczej ?

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 08 lis 2017 10:20
autor: forumowicz
Tak sobie poczytuję temat , ba nawet zabrałam głos.... ale jak jedziemy na kurację to wiele z nas komentuje zachowanie innych , jest dociekliwy.... Chyba Ameryki nie odkryłam , nasze charaktery zawsze będą do czasu tajemnicą - tu na forum i na wyjazdach . Jak mówią szydło zawsze wyjdzie z worka :)

Życzę aby taka zwykła życzliwość była czymś normalnym , a do tego choć odrobinę empatii i świat ma kolory :kwiat:

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 08 lis 2017 10:49
autor: forumowicz
Widzisz Chętny, my się trochę różnimy ja jednak bym w taki sam sposób nie zareagowała . Co nie znaczy , że odpowiada mi zachowanie wspomnianej przez Ciebie kuracjuszki .
:kwiat:

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 08 lis 2017 11:56
autor: Hipokryt
Kolego Chętny - postąpiłeś prawidłowo i popieram Twoje zachowanie bo też tak robię. Tak właśnie powinno się postępować i wyjaśniać sporne sytuacje. Nie zawsze jest to łatwe i proste do załatwienia, więc najczęściej z taką osobą stajemy się wrogami do końca turnusu. Z dwojga złego lepiej wyjaśnić i przerwać te dziwne zachowania i mieć wroga niż nic nie robić czyli pozwalać na te niemiłe dla nas zachowania. Takie konkretne "lekcje" bywają bardzo potrzebne co niektórym (niekoniecznie) sanatoryjnym kuracjuszom.

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 08 lis 2017 12:56
autor: Pancernz
Może ta kobitka od wędliny liczyła na wieczorne gratisy dzięki tej wędlince ? chciała sobie podtuczyć człowieka :) co do sytuacji słuszna reakcja co tu wiele gadać .Razu pewnego do stołu dosiadła się nowa osoba pewna pani która zjadła część porcji pewnemu panu a ten miał inne porcje bo komercyjny gość przyszedł do stołu i po sytuacji w sumie siedział nawet cicho ale babka usilnie coś tam narzekała na jedzenie o braku kultury wśród ludzi.Pan się obrócił i do kobiety wygarnął tak: zjadła Pani moją porcją nie rozeznając się w sytuacji to tylko część pani kultury kolejny brak kultury to jak się pani przysiadała należało spytać gdzie jest wolne miejsce i wypadało by się odezwać czyli przedstawić itd ..... No może nie jakaś wytrawna historia nie mniej było cicho już przy stoliku a pan miał swoją porcję już nie naruszaną :)

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

: 08 lis 2017 16:10
autor: BarbaraSzczepanska
:kwiat:Tak samo bym się zachowała jak Marek Chętny i Pancenz bo nie lubię takich głupich sytuacji przy naszym stoliku siedziała Pani ale kulturalnie się zapytała. czy jak nie zjadlam wędliny czy może wziąć i tak było za każdym razem i chętnie jej odawalam a nie żeby ktoś mi klad albo ja komuś na talerz kładła chociaż wiedziałam że ta pani poprosi jak bym nie zjadła lub się od razu pytalam czy ma pani ochotę ale są jakieś dziwni lidzie no cóż brak wychowania i tyle pozdrawiam :kwiat: :D