Koty nasze kochane :-)

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
ewasz
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 26412
Na forum od: 10 mar 2014 20:44
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 47 razy
Podziękowano: 52 razy

Re: Koty nasze kochane :-)

Post autor: ewasz »

O to widzę, że masz cudeńko w domu :lol:
Rządzić też chyba lubi :lol: :lol:
Awatar użytkownika
Dzia_dek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 3613
Na forum od: 26 cze 2013 07:55
Podziękował: 52 razy
Podziękowano: 91 razy

Re: Koty nasze kochane :-)

Post autor: Dzia_dek »

"Tofik" towarzyszył nam przez dwanaście lat. Tylko dwanaście lat. :(
[ obrazek zewnętrzny ] [ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ] [ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ] [ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ] [ obrazek zewnętrzny ]
W międzyczasie "wychował" młodsze pokolenie.
[ obrazek zewnętrzny ] [ obrazek zewnętrzny ]
Niestety po dwunastu latach bardzo ostra odmiana białaczki nie pozwoliła mu na dalszą egzystencję z nami.
[ obrazek zewnętrzny ]
To jedno z jego ostatnich zdjęć. :(
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Koty nasze kochane :-)

Post autor: jacky6 »

:cry:
Awatar użytkownika
ewasz
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 26412
Na forum od: 10 mar 2014 20:44
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 47 razy
Podziękowano: 52 razy

Re: Koty nasze kochane :-)

Post autor: ewasz »

Pamięć o naszych pupilach nie zaciera się :|
Awatar użytkownika
Suzen
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 3521
Na forum od: 26 kwie 2014 07:56
Podziękował: 65 razy

Re: Koty nasze kochane :-)

Post autor: Suzen »

Dziadku Zbyszku,to smutne... :cry:
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Re: Koty nasze kochane :-)

Post autor: jacky6 »

Dziadek Zbyszek pisze:"Tofik" towarzyszył nam przez dwanaście lat. Tylko dwanaście lat. :(
a ileż to takich Tofików nam towarzyszyło ?

:mrgreen: :ugeek:
Awatar użytkownika
Dzia_dek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 3613
Na forum od: 26 cze 2013 07:55
Podziękował: 52 razy
Podziękowano: 91 razy

Re: Koty nasze kochane :-)

Post autor: Dzia_dek »

"Ewasz" trudno zapomnieć tak szybko kogoś, kto przez te lata chodził po domu za Tobą krok w krok.

Wiem "jacky6", że tak jest, ale my "pożegnaliśmy przyjaciela domu". A nie każdy tak potrafi traktować kota czy psa. Przecież to tylko zwierzę, nie?

Zgadza się "Suzen" to smutne, ale takie jest odejście przyjaciela. Jeśli ktoś taki odchodzi (nawet jeśli to "tylko" kot) to jest smutno. :(
Awatar użytkownika
ulanie
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1185
Na forum od: 30 cze 2014 17:14
Oddział NFZ: Warmińsko-Mazurski
Staż sanatoryjny: 4

Re: Koty nasze kochane :-)

Post autor: ulanie »

... a ja lubię najbardziej kocię :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
ewasz
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 26412
Na forum od: 10 mar 2014 20:44
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 47 razy
Podziękowano: 52 razy

Re: Koty nasze kochane :-)

Post autor: ewasz »

Dziadku Zbyszku rozumiem Ciebie doskonale ;)
Nasz piesek był z nami na dobre i złe przez 18 lat i pomimo, że upłynęło 5 lat jak od nas odszedł pamiętamy Go na każdym kroku. Wszędzie z nami chodził i jeździł ;)
Nie ukrywam, że z nami spał. Zawsze tak się układał by dotykać nasze bolące miejsca. Przynosiło to nam ulgę a chyba Jemu niekoniecznie ;) Rak Go stoczył :(
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Re: Koty nasze kochane :-)

Post autor: jacky6 »

[ obrazek zewnętrzny ]

kocia rodzinka w naszej stołówce latem...
co roku pojawia się u nas wędrowna kocica, zimuje na stryszku nad garażem, wiosną w marcu - wiadomo a latem już baraszkuje rodzinka...
a Maryla ze szwagierką na przemian a to mięsko z obiadu ( to lepsze gotowane sami zjadamy ) a to rozmaite kocie potrawki z Biedronki...

a jak kocurki malusie podrosną, to dostają oddzielnie żarełko, bo swoją rodzicielkę potrafią od miski odgonić...

:mrgreen: :ugeek:
ODPOWIEDZ