Re: czy w sanatorium można się zakochać?
: 01 cze 2014 14:25
Po prostu nie ma reguły.....w kazdym wieku i miejscu można znaleźć miłośćandrzej1955 pisze:Powtarzając za Aleksandrą-wszędzie można się zakochać![]()
![]()
też troszkę jeżdżę po sanatoriach ale nie wpatruję się w drzwi,nie interesują mnie zachowania innych osób,nikogo nie podglądam i może przez to mniej boli mnie głowa
może przez to jestem bardziej pogodny
zawsze tak było i jest że więcej może się zdarzyć tam gdzie jest więcej osób
co wcale nie znaczy że miłość przychodzi w...sanatorium,na wczasach,w delegacji,najpiękniejsze jest to że jest niespodziewana i spada jak grom z jasnego nieba
każde jej szufladkowanie ,umiejscawianie i definiowanie to wtłaczanie jej w jakieś prawidła i normy,co się nie sprawdza,i to jest w niej piękne bo nieprzewidywalne i niewymierne,podobnie jak w temacie miłość a sex-nie chciałem w nim nic pisać bo autorka co pewien czas zamyka swoje tematy z niewiadomych przynajmniej dla mnie powodów-nie moja bajka,miłość to uczucie a sex to konsumpcja-coś dla ducha i dla...ciała,książkowa miłość nie oparta na dobrym sexie-to dalej miłość,tylko że...książkowa-dobrze że pora odpowiednia to cenzor nie wytnie
rozpisałem się nieprzyzwoicie,ale to wpływ wiosny,pozdrawiam i życzę doznania tych-sanatoryjnych,delegacyjnych i innych miłości razem z konsumpcją o której pisałem bo to meritum i sedno sprawy jak mawiał pewien.....mądrak
![]()
![]()
A,że w uzdrowiska wkradła się komercja i więcej jest dansingów niż knajp,
to dla kuracjuszy życie nocne, romanse i flirty to najważniejsze elementy odnowy........i sposób na "sanatoryjną miłość."